Dziennik snów Aylo
#84
02.10

Wracałem autobusem z wf-u na którym byliśmy na orliku. Zatrzymaliśmy się na przerwie przy sklepie, oddalonego 200m od miejsca docelowego, czyli szkoły. Usiadłem się na ławce z kolegami, delikatnie się na niej bujałem. Kolega obok zaczął się wydurniać w wyniku czego połamał pewien element ławki. Wnet pojawił się nauczyciel wf-u i obarczył winą nas oboje. Zacząłem tłumaczyć, że nie ma w tym mojej żadnej winy. Zebrało się trochę osób dookoła, nauczyciel uparcie kazał pokryć koszty naprawy które wynosiły 30zł. Spodziewałem się, że sporo drożej, jednak tak czy inaczej wyśmiałem go i poszedłem w stronę szkoły.
Przeskok. Znalazłem się w super markecie, kupowałem alkohol na wieczór z kumplem. Kupiłem jakieś piwka i wino wytrawne, pojawiłem się w swoim domu. Napisałem smsa do kumpla, że może już wbijać. Pomyślałem, że trochę ciężko będzie wstać z rana na lekcje. Przypomniało mi się, że przecież od jutra szkoła wraca na nauczanie zdalne z powodu covida. Poczułem się śpiący, położyłem się. Zacząłem słyszeć dziwne, niepokojące dźwięki. Wykonałem TR z nosem, wynik pomyślny. Jednak nie podjąłem przez to żadnych szczególnych działań, po prostu uświadomiłem sobie, że w takim razie te dźwięki to tylko hipnagogi, więc idę spać. Obudziłem się. 

---

Byłem w szkole, ustawialiśmy z jakąś znajomą repertuar na występ na dni otwarte. Mieliśmy coś zaśpiewać z zespołem. Po konkretnym łażeniu po szkole i załatwianiu jakiś formalności dowiedzieliśmy się, że nasza ekipa od przygotowania poczęstunku wyłamała się. Olałem to, nie uważałem tego za istotny element a i wierzyłem, że ktoś jednak przyjdzie. Poszliśmy na górę po schodach, zauważyłem jednak że kończą się one bez powodu tam, gdzie powinno być kolejne piętro. W ostatniej chwili ostrzegłem nieświadoma koleżankę. Zawróciła się i poszliśmy do szkolnego biura. Były tam typowe okienka do załatwiania papierkowej roboty jak w starostwie, czy czymś. Powiedziałem pani za biurkiem, że potrzebujemy jeszcze pisemnego potwierdzenia naszego występu, ale ta odmówiła z powodu niedoboru ludzi w naszym projekcie. Zacząłem się z nią kłócić, koleżanka obok zachowała spokój i ostatecznie wytargowała, by zapytać się o to nauczycielkę odpowiedzialną za występy. Poszliśmy na sale gimnastycznej na którymś z jakiegoś powodu odbywała się właśnie matura. Podszedłem do pani i po cichu przedstawiłem problem, odpowiedziała, że technikum na dniach otwartych nie będzie i..
Przeskok. Wracałem już ze szkoły, choć bylem w zupełnie niewłaściwej części miasta jak na to. Zauważyłem mojego młodszego kumpla. Dołączyłem do niego. Po chwili spostrzegłem więcej wracających osób. Krzyknąłem, że wracamy wszyscy razem. W takiej dużej grupie spacerowaliśmy sobie, aż w końcu dostrzegliśmy zaparkowany samochód młodszego kumpla. Wsiedliśmy do niego, ja, on i ta koleżanka od występu. Podczas jazdy napotkaliśmy na masę losowych, opóźniających okoliczności. Korki, przebudowy itp. Dotarliśmy wpierw pod dom koleżanki. Gdy spostrzegłem się, jak małą w rzeczywistości odległość przejechaliśmy zaśmiałem się, że dwa razy szybciej była by na piechotę. Odpowiedziała że rzeczywiście, jednak powiedziała by, że 1.5 raza. Miała miejsce krótka dyskusja na temat dokładnego ułamka, pożegnaliśmy ją. Teraz dom kumpla, była już noc. Zaparkowaliśmy i pod swoim domem stwierdził, że teraz czas odwieźć mnie, bo to w końcu drugi koniec miasta. Pozwolił mi prowadzić, zdjąłem rękawiczki zimowe, z niemałym trudem rozpiąłem kurtkę i zdjąłem szalik który nagle razem z resztą zimowego odzienia zaczął krępować moje ruchy. Jechałem sobie spokojnie, ale ponad połowa, środkowa część trasy zniknęła. Znalazłem się 500m od swojego domu, w momencie kiedy dopiero co przejechałem tyle samo od oddalonego o 5km domu kolegi. Zauważyłem to i powiedziałem do niego, czy też zauważył tą dziwną anomalie. Zanim odpowiedział jednak naprzeciwko nas wyjechał rozpędzony monstertruck i wjechał nam w bok. Na szczęście uderzenie było delikatnie. Za kierownicą siedział mój stary znajomy z podstawówki, nielubiany konfident. Bezczelnie uśmiechnięty wystawił rękę by się przywitać, ale tylko go złapałem i oznajmiłem że poniesie konsekwencje za to co zrobił. Obudziłem się.

---

Byłem na domówce w czyimś domu. Niestety na początku w tańcu skręciłem stopę, więc spędzałem ją raczej na siedząco. Na początku siedziałem sam, ale w końcu zaczęli dołączać do mnie inni. Stół przy którym siedziałem zamienił się w jacuzzi. Kolega stwierdził, że zamierza wypić całego jaggera spod wody. Pomyślałem, że to totalnie bez sensu, ale co tam. Spytałem się tylko, czy zanim wleje wszystko do jacuzzi mogę sobie nalać szklaneczkę. W porządku. Kolega wbił w kąpielówach do wody i przygotowywał się do popisowego numeru. Drugi znajomy wlał wszystko, pod wodą była widać widoczna mgiełka. Tamten zanurkował, chapnął to, wynurzył się i wszystko wypluł. Ostatecznie sam wszedłem do wody. Potem dołączyła koleżanka z byłej klasy. Odbyłem z nią dłuższą rozmowę na pewien temat. W końcu do jacuzzi przychodziły kolejne osoby, ledwo się mieściliśmy. Przyszła jakaś nowa dziewczyna z nietypowym prezentem powitalnym, jakimiś kotlecikami w pudełkach. Nikt ich nie chciał, więc z uprzejmości powiedziałem, że ja chętnie zjem. Obudziłem się.

---

Byłem w szatni szkole, szukałem przedziału swojej klasy. Po chwili zorientowałem się, że przecież już skończyłem liceum. Wzrokiem tylko poszukałem, gdzie przez lata kolejno znajdowała się klasowa szatnia i poszedłem do wyjścia. Zwróciłem uwagę na nieznajomych mi pierwszaków. Wyszedłem przez drzwi główne, spotkałem starszego brata mojej koleżanki. Nigdy nie miałem z nim dużo kontaktu, a i zdaje się że jak już mieliśmy to niezbyt ciepły, ale na początku wziąłem go za kogoś innego więc serdecznie się przywitałem. Po zbiciu piony spostrzegłem się, że to nie ta osoba, ale co tam. Zacząłem z nim rozmawiać, szliśmy w jedną stronę. Po chwili dołączył jego kumpel. Szliśmy tak razem, co już było nietypowe, aż w pewnym momencie zaproponował mi, czy też nie chcę do niego wpaść. Powiedziałem, że w sumie czemu nie, i tak nie mam nic do roboty. Przeszło mi przez głowę, że to niespodziewane zaproszenie i nad wyraz przyjazne nastawienie jest jakieś dziwne. Nagle pojawił się jego kolejny kolega. Powiedzieli, że posłuchamy sobie jakiejś muzyki i zaczęli wymieniać zespołowy hard rockowe z których skojarzyłem tylko Rise Against. Wymieniali przy tym między sobą jakieś dziwne uśmiechy. Znowu pomyślałem, że cała ta sytuacja jest jakaś podejrzana. Spytali, czy kojarzę któryś z zespołów i czy słucham takiej muzyki. Powiedziałem że tylko jeden i że tak, ale raczej metalu niż rocka. Jeden z nich powiedział, że tak tak, metal jest najlepszy, słyszał ze 30 kawałków. Moje podejrzenia opadały, jednak przyszło mi do głowy by sprawdzić jeszcze jedną rzecz. Zatkałem nos i spróbowałem przez niego oddychać, powietrze przechodziło ale jakoś opornie. Spojrzałem więc jeszcze na swoją dłoń. 8 palców, no tak.
LD
"Kolega" obok mnie który jako jedyny widział, co zrobiłem, krzyknął "zorientował się!" i cała trójka zaczęła ode mnie uciekać. Pomyślałem, że nie dam im uciec. Wyciągnąłem palec skierowany w dół w pierwszego i powiedziałem "masz upaść". Legł na twarz i z jakiegoś powodu przy okazji odpadła mu głowa. Odwróciłem się na dwóch pozostałych i powtórzyłem komendę. Spojrzałem się z powrotem za siebie czy pierwszy dalej leży, ale nigdzie się nie ruszył. Gdy jednak odwróciłem się na tamtych, stało ich już dziesięciu. Znokautowałem ich tą samą myślą. Zauważyłem, że strasznie ociężale się poruszam. Najpierw nakazałem swoim nogom poruszać się normalnie, lekko podziałało. Potem zorientowałem się, że mam na sobie plecak i grube zimowe ciuchy. Odrzuciłem plecak, co poskutkowało normalnym już poruszaniem się. Potem z trudem zdejmowałem z siebie rękawiczki i kurtkę, jednocześnie przyglądając się światu dookoła. Byłem na skraju miasta z moją ulicą, było więc dużo zieleni i pól. Wszystko było nadzwyczajnie jasne, realnie i klarowne. Pomyślałem, że właśnie takiej 'przejrzystości' snu mi ostatnimi czasu brakowało. Nagle cały widok dwukrotnie pociemniał i pojaśniał, tak jakby przesuwać suwak gammy na ekranie. Świat stanął, obudziłem się.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 17-09-2018, 19:58
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 20-09-2018, 17:55
RE: Dziennik snów Aylo - przez incestus - 20-09-2018, 20:36
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 21-09-2018, 21:23
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 23-09-2018, 06:57
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 25-09-2018, 15:50
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 26-09-2018, 06:57
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 27-09-2018, 07:56
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 28-09-2018, 06:22
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 29-09-2018, 09:03
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 01-10-2018, 16:59
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 04-10-2018, 18:41
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 08-10-2018, 08:22
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 13-10-2018, 09:24
RE: Dziennik snów Aylo - przez incestus - 13-10-2018, 10:09
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 13-10-2018, 10:59
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 17-10-2018, 19:26
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 22-10-2018, 07:43
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 25-10-2018, 17:43
RE: Dziennik snów Aylo - przez Korsarz04 - 25-10-2018, 20:57
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 25-10-2018, 21:05
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 26-10-2018, 11:33
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 08-11-2018, 14:08
RE: Dziennik snów Aylo - przez Korsarz04 - 21-11-2018, 23:59
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 11-11-2018, 12:12
RE: Dziennik snów Aylo - przez incestus - 12-11-2018, 00:13
RE: Dziennik snów Aylo - przez Isabela - 12-11-2018, 18:25
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 16-11-2018, 16:21
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 21-11-2018, 21:14
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 23-11-2018, 16:46
RE: Dziennik snów Aylo - przez incestus - 23-11-2018, 16:57
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 27-11-2018, 18:52
RE: Dziennik snów Aylo - przez incestus - 27-11-2018, 18:57
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 06-12-2018, 16:28
RE: Dziennik snów Aylo - przez Korsarz04 - 07-12-2018, 23:54
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 08-12-2018, 14:11
RE: Dziennik snów Aylo - przez Onejronauta - 09-12-2018, 00:04
RE: Dziennik snów Aylo - przez Korsarz04 - 20-12-2018, 00:20
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 09-12-2018, 14:44
RE: Dziennik snów Aylo - przez Isabela - 09-12-2018, 16:29
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 10-12-2018, 15:22
RE: Dziennik snów Aylo - przez Isabela - 10-12-2018, 19:01
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 11-12-2018, 16:48
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 12-12-2018, 16:44
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 13-12-2018, 16:17
RE: Dziennik snów Aylo - przez incestus - 13-12-2018, 19:00
RE: Dziennik snów Aylo - przez Isabela - 13-12-2018, 19:26
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 14-12-2018, 15:57
RE: Dziennik snów Aylo - przez Isabela - 14-12-2018, 19:01
RE: Dziennik snów Aylo - przez Korsarz04 - 20-12-2018, 00:21
RE: Dziennik snów Aylo - przez Korsarz04 - 21-12-2018, 00:14
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 24-12-2018, 12:02
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 26-12-2018, 13:35
RE: Dziennik snów Aylo - przez Isabela - 26-12-2018, 13:57
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 07-01-2019, 16:19
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 01-02-2019, 15:04
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 04-03-2019, 21:32
RE: Dziennik snów Aylo - przez Howolf - 04-03-2019, 21:42
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 06-03-2019, 21:51
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 26-03-2019, 20:12
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 14-04-2019, 01:05
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 17-06-2019, 20:29
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 18-06-2019, 12:31
RE: Dziennik snów Aylo - przez Isabela - 18-06-2019, 18:04
RE: Dziennik snów Aylo - przez incestus - 18-06-2019, 22:04
RE: Dziennik snów Aylo - przez Isabela - 18-06-2019, 22:23
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 19-06-2019, 00:38
RE: Dziennik snów Aylo - przez Korsarz04 - 19-06-2019, 22:14
RE: Dziennik snów Aylo - przez incestus - 19-06-2019, 10:46
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 27-06-2019, 22:51
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 28-06-2019, 18:38
RE: Dziennik snów Aylo - przez sz4m4n - 28-06-2019, 18:52
RE: Dziennik snów Aylo - przez incestus - 28-06-2019, 23:26
RE: Dziennik snów Aylo - przez sz4m4n - 29-06-2019, 06:26
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 29-06-2019, 12:11
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 17-08-2019, 12:01
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 03-09-2019, 21:56
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 20-09-2019, 21:14
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 27-09-2020, 15:13
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 28-09-2020, 12:53
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 29-09-2020, 14:07
RE: Dziennik snów Aylo - przez incestus - 29-09-2020, 18:16
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 30-09-2020, 13:35
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 02-10-2020, 15:55
RE: Dziennik snów Aylo - przez incestus - 02-10-2020, 19:21
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 03-10-2020, 14:00
RE: Dziennik snów Aylo - przez Areckt - 03-10-2020, 18:33
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 05-10-2020, 21:10
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 09-10-2020, 12:31
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 10-10-2020, 23:02
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 11-10-2020, 11:51
RE: Dziennik snów Aylo - przez Aylo - 12-10-2020, 13:06

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kys - Dziennik snów Kys 56 22,161 04-09-2026, 21:13
Ostatni post: Kys
  dziennik snów doysoyk Doysoyk 35 7,311 20-01-2026, 21:30
Ostatni post: Doysoyk
  Dziennik snów Sennego Spacerowicza Dream Walker 323 182,029 18-01-2026, 22:35
Ostatni post: Dream Walker
  Dziennik snów Kilera Jestem Kiler 476 102,567 27-07-2025, 21:33
Ostatni post: Jestem Kiler
  Dziennik snów Zupyztrupa Zupaztrupa 16 2,557 14-08-2024, 10:03
Ostatni post: Zupaztrupa

Skocz do:

UA-88656808-1