28-09-2020, 12:53
28.09
Byłem na jakiejś piaskowej arenie wypełnionej znajomymi, ładnymi dziewczynami. Odbyłem stosunek z jedną, potem z drugą. Nagle wszystkie zniknęły, a ja dostrzegłem dziwną ścianę na środku areny. Znajdowało się w niej wgłębienie w którym trzeba było coś umieścić. Uświadomiłem sobie, że żeby zresetować poziom i przyzwać jeszcze raz seksowne panienki muszę znaleźć artefakt i umieścić go w tym wgłębieniu
Znalazłem się w jakiejś grze mmorpg. Miałem przed sobą pole do craftingu, widniała na nim lista potrzebnych składników i liczba 46/50. Brakowało mi czterech przedmiotów wyglądem przypominające czarne perły. Podskoczyłem do handlarza obok i kupiłem je, wróciłem do pola wytwarzania przedmiotu. Okazało się, że mogę stworzyć dwie wersje tego artefaktu znacznie różniące się od siebie kształtem, zacząłem zastanawiać się która jest tą właściwą. Zauważyłem jednak, że mogę wytworzyć przedmiot dwukrotnie, więc po prostu stworzyłem obie wersje.
Wróciłem na piaskową arenę. Obudziłem się.
---
Znajdowałem się w jakiejś grze, skojarzyła mi się z Wiedźminem 3. Jechałem konno po mapie, ale dosłownie, tak jakby włączyć w grze mapę świata i po niej poruszać się postacią. Dotarłem do jakiejś wysokopoziomowej strefy, rozpędzałem się by wjechać z mieczem w stojących na drodze bandytów gdy nagle pojawiłem się w jakimś ciemnym pomieszczeniu. Wyjście byłe zablokowane, ale wiedziałem, że jest to ruchoma ściana poruszająca się w dół i w górę w zależności od jakiegoś czynnika. W pokoju znajdował się monitor, wyświetlało się na nim pogodne niebo. Następnie spojrzałem do góry, na jedyne okno w pomieszczeniu. Z niego też było widać takie same niebo. Naszła mnie przez to jakaś dziwna refleksja.
Skupiłem się na znalezieniu sposobu na wyjście z tego pokoju. Z jakiegoś powodu wiedziałem, że chodzi tu o przyjęcie odpowiedniej pozycji ciała i utrzymanie jej. Kombinowałem, aż przy przyjęciu pozycji 'mostka' właz zaczął się otwierać. Poruszając się w ten sposób zmierzałem do wyjścia.
Znalazłem się w sali bokserskiej. Miałem zmierzyć się z bokserem o imieniu Okimura. Obudziłem się.
Byłem na jakiejś piaskowej arenie wypełnionej znajomymi, ładnymi dziewczynami. Odbyłem stosunek z jedną, potem z drugą. Nagle wszystkie zniknęły, a ja dostrzegłem dziwną ścianę na środku areny. Znajdowało się w niej wgłębienie w którym trzeba było coś umieścić. Uświadomiłem sobie, że żeby zresetować poziom i przyzwać jeszcze raz seksowne panienki muszę znaleźć artefakt i umieścić go w tym wgłębieniu
Znalazłem się w jakiejś grze mmorpg. Miałem przed sobą pole do craftingu, widniała na nim lista potrzebnych składników i liczba 46/50. Brakowało mi czterech przedmiotów wyglądem przypominające czarne perły. Podskoczyłem do handlarza obok i kupiłem je, wróciłem do pola wytwarzania przedmiotu. Okazało się, że mogę stworzyć dwie wersje tego artefaktu znacznie różniące się od siebie kształtem, zacząłem zastanawiać się która jest tą właściwą. Zauważyłem jednak, że mogę wytworzyć przedmiot dwukrotnie, więc po prostu stworzyłem obie wersje.
Wróciłem na piaskową arenę. Obudziłem się.
---
Znajdowałem się w jakiejś grze, skojarzyła mi się z Wiedźminem 3. Jechałem konno po mapie, ale dosłownie, tak jakby włączyć w grze mapę świata i po niej poruszać się postacią. Dotarłem do jakiejś wysokopoziomowej strefy, rozpędzałem się by wjechać z mieczem w stojących na drodze bandytów gdy nagle pojawiłem się w jakimś ciemnym pomieszczeniu. Wyjście byłe zablokowane, ale wiedziałem, że jest to ruchoma ściana poruszająca się w dół i w górę w zależności od jakiegoś czynnika. W pokoju znajdował się monitor, wyświetlało się na nim pogodne niebo. Następnie spojrzałem do góry, na jedyne okno w pomieszczeniu. Z niego też było widać takie same niebo. Naszła mnie przez to jakaś dziwna refleksja.
Skupiłem się na znalezieniu sposobu na wyjście z tego pokoju. Z jakiegoś powodu wiedziałem, że chodzi tu o przyjęcie odpowiedniej pozycji ciała i utrzymanie jej. Kombinowałem, aż przy przyjęciu pozycji 'mostka' właz zaczął się otwierać. Poruszając się w ten sposób zmierzałem do wyjścia.
Znalazłem się w sali bokserskiej. Miałem zmierzyć się z bokserem o imieniu Okimura. Obudziłem się.





