03-08-2020, 07:36
o nie, jak ja zapomniałem zapisywać snów oł no co ja teraz zrobię
02.08.2020
Spalony dom i zaraza
Byłem u babci, ale część miejsc była znacznie bardziej rozbudowana, dom sąsiada zdawał się zajmować powierzchnie kilku bloków i był wysoki na dwa piętra. PrzePrzez tajemniczą zarazę spalił się, zostały tylko ściany równolegle do głównej drogi, zdawało mi się, że te ściany produkowały deski które spalały się zanim spadł na ziemię.
Postanowiłem pójść do biedronki, która była w śnie, znajdowała się obok cmentarza. Kupiłem 2.25 l Pepsi i jakieś kanapki/babeczki z nadzieniem, było ich dużo w opakowaniu. Kiedy byłem przy kasie zorientowałem się, że nie mam pieniędzy, że strachu przed możliwym ponownym uderzaniu zarazy wyniosłem je bez zapłaty, nikt nie zareagował.
Kiedy wracałem do domu szły za mną dwie dziewczyny, śmiały się i sprzeczały czy podbić do mnie. Odwróciłem się i zażartowałem, że zrobiłem to pierwszy i pokrzyżował ich plany - uśmiechnęły sie. Obie były ciemno ubrane, jedna miała bluzę, niebieskie oczy i ciemne włosy do ramion, nosiła kaptur, druga przypominała pierwszą, ale była inaczej ubrana i miała inna fryzurę. [...]
Na ziemi leżała ruda, była pijana, pomogliśmy jej wstać, ze mną był rudy. Kazał mi iść do domu, twierdził że poradzi sobie sam.
02.08.2020
Spalony dom i zaraza
Byłem u babci, ale część miejsc była znacznie bardziej rozbudowana, dom sąsiada zdawał się zajmować powierzchnie kilku bloków i był wysoki na dwa piętra. PrzePrzez tajemniczą zarazę spalił się, zostały tylko ściany równolegle do głównej drogi, zdawało mi się, że te ściany produkowały deski które spalały się zanim spadł na ziemię.
Postanowiłem pójść do biedronki, która była w śnie, znajdowała się obok cmentarza. Kupiłem 2.25 l Pepsi i jakieś kanapki/babeczki z nadzieniem, było ich dużo w opakowaniu. Kiedy byłem przy kasie zorientowałem się, że nie mam pieniędzy, że strachu przed możliwym ponownym uderzaniu zarazy wyniosłem je bez zapłaty, nikt nie zareagował.
Kiedy wracałem do domu szły za mną dwie dziewczyny, śmiały się i sprzeczały czy podbić do mnie. Odwróciłem się i zażartowałem, że zrobiłem to pierwszy i pokrzyżował ich plany - uśmiechnęły sie. Obie były ciemno ubrane, jedna miała bluzę, niebieskie oczy i ciemne włosy do ramion, nosiła kaptur, druga przypominała pierwszą, ale była inaczej ubrana i miała inna fryzurę. [...]
Na ziemi leżała ruda, była pijana, pomogliśmy jej wstać, ze mną był rudy. Kazał mi iść do domu, twierdził że poradzi sobie sam.
Więzień własnego umysłu, który rozpoczął plan ucieczki





