21-07-2020, 21:41
Tropikalna wyspa z piramidą.
Byłem na tropikalnej wyspie, na której nie było żadnych drzew, tylko niskie krzewy i trawa. Pośrodku znajdował się pagórek na którym budowana była piramida w stylu Azteków, na którą można było się wspiąć. Robotnicy wznosili kolejne piętra, choć budowla wyglądała na skończoną. Był straszny skwar i ani grama cienia. Odzyskałem świadomość, spojrzałem na swoje ręce, wyglądały normalnie, próbowałem wyczarować lusterko chowając dłoń za plecy intensywnie myśląc o nim, lecz się nie udało. Budowniczy stojący obok miał okulary przeciwsłoneczne w których się przejrzałem i wyglądałem zwyczajnie. Upał był niemiłosierny, musiałem robić daszek z dłoni, ponieważ tak jaskrawe światło powodowało u mnie trudności w koncentracji, i bliżej nieokreślony ból. Pogoda nie dała mi się skupić na LD, a próby jej zmiany przez zamknięcie oczu i ponowne ich otworzenie myśląc o chłodzie nic nie dały. Zacząłem chodzić wokół piramidy, bo przecież z drugiej strony musi być cień, jednak słońce podążało za mną i nawet po drugiej stronie światło wciąż padało bezpośrednio na mnie.
Uwagi
Mam wrażanie że podświadomość za wszelką cenę stara mi się utrudnić świadome śnienie, wcześniej postacie ze snu mnie zaczepiały i próbowały skupić moją uwagę na sobie, a teraz warunki atmosferyczne i problem z jaskrawym światłem. Zobaczę co przyniesie przyszłość.
Byłem na tropikalnej wyspie, na której nie było żadnych drzew, tylko niskie krzewy i trawa. Pośrodku znajdował się pagórek na którym budowana była piramida w stylu Azteków, na którą można było się wspiąć. Robotnicy wznosili kolejne piętra, choć budowla wyglądała na skończoną. Był straszny skwar i ani grama cienia. Odzyskałem świadomość, spojrzałem na swoje ręce, wyglądały normalnie, próbowałem wyczarować lusterko chowając dłoń za plecy intensywnie myśląc o nim, lecz się nie udało. Budowniczy stojący obok miał okulary przeciwsłoneczne w których się przejrzałem i wyglądałem zwyczajnie. Upał był niemiłosierny, musiałem robić daszek z dłoni, ponieważ tak jaskrawe światło powodowało u mnie trudności w koncentracji, i bliżej nieokreślony ból. Pogoda nie dała mi się skupić na LD, a próby jej zmiany przez zamknięcie oczu i ponowne ich otworzenie myśląc o chłodzie nic nie dały. Zacząłem chodzić wokół piramidy, bo przecież z drugiej strony musi być cień, jednak słońce podążało za mną i nawet po drugiej stronie światło wciąż padało bezpośrednio na mnie.
Uwagi
Mam wrażanie że podświadomość za wszelką cenę stara mi się utrudnić świadome śnienie, wcześniej postacie ze snu mnie zaczepiały i próbowały skupić moją uwagę na sobie, a teraz warunki atmosferyczne i problem z jaskrawym światłem. Zobaczę co przyniesie przyszłość.





