22-06-2020, 08:55
Przyjaciel miliardera.
romeo po wylewie
22.06.2020
Miałem przyjaciela, choć pracowałem też dla niego, był miliarderem o imieniu Ben - Miał randkę z jakąś dziewczyną więc szliśmy przez ulice, oczywiście za sobą kolejnych 30 ludzi, ochroniarzy, prawników na wszelki wypadek itp. Zawsze trzymałem go za rączke, po chwili ciszy ta dziewczyna powiedziała:
Dz - Kotku, czy on zawsze musi trzymać cię za rękę? Płacisz mu za to, czy coś?
Popatrzyłem na nią z zdziwieniem.. Po czym Ben odpowiedział:
Odpowiedział:
B - Nie, ale to lubimy, i robimy dla zabaway, Bartek jest bardziej moim przyjacielem, niż pracownikiem, mój majątek to też jego majątek, i może kupować sobie co chce.
Dz - Aaa, okej haha
Wtedy ja powiedziałem - "Jeszcze Ja jako jedyny nie mówię językiem formalnym, oraz mogę zatrudniać i zwalniać ludzi.
Wtedy jego dziewczyna zapytała o jego majątek..
Dz - Ile są warte twoje ciuchy w ogóle? Stać cie np na gucci?
Ben odpowiedział
B- Gucici? Nie noszę, teraz mam garnitur - Alfredzie! (Pstryknał palcami wołając) Ile jest warty ten garnitur?
A - Około 35 tyś dolarów, założył Pan jeden z tańszych.
Dz - (Zrobiła pikachu face) Coo? Nie wiedz....
B - O! Pójdziemy do sklepu kupić jakiś obraz!
Po czym Ben wbiegł do sklepu i pierwsze co, to zachwycał się lampą, powiedział że chce ją, po czym sprzedawca powiedział..
Sprz - Poproszę kartę dostępu do sklepu, nie wpuszczamy obcych
*Po czym Ben podał jakąś diamentowo-złotą kartę*
B - Weź ten obraz, i daj m oryginał.
Sprz - Oczywiście, za pare dni dostarczymy go do Pańskiego domu.
Ja - Idziemy już? Tu jest jak w trumnie..
Poszliśmy po czym trafiliśmy na jakiegoś człowieka.. Miał na żelu postawione do tyłu blond włosy. (Dam mu znaczek N)
i powiedział do nas:
N - Możecie spierdalać? coś tu robie. Jestem milionerem i nie będę zawracał sobie wami głowy.
B - Tak? To ile masz pieniędzy haha MiLiOnErZe
N - Ponad milion? a ty? 10 tyś? hahha
*Patrzyłem na niego z pogardą*
B - Haha, moi pracowinicy tyle mają na kontach frajerze, ja aktualnie mam na koncie około 1.5 Miliarda, mogę cie kupić.
Po czym nieznajomy pstryknął palcami i wyszli jego ochroniarze z samochodu, od razu nasi ochroniarze wyjęli broń.
Ben powiedział do tych jego ochroniarzy -
B - zapłace wam 2 razy tyle co on.
* Przeszli na naszą stronę* po czym ja już zbulwersowany powiedziałem coś w stylu:
Ja - Ben, weź go tam na stronę i coś mu zrób nie wiem.. Niech się nauczy.
* Ben go wziął z jednym ochroniarzem *
* Nagle z jego auta wyszedł jeden człowiek, około 1.65cm wtedy się zaśmiałem i powiedziałem:
Ja - A Ty co? Jego klaunem byłeś? hah *Przyszedł na przód jeden nasz człowiek, też niski (w rzeczywistości chodze z nim do klasy) (Znaczek H)
H - Spierdalaj stąd przydupasie - Powiedział do tego typka (znaczek U)
U - A co? Ile ci płacą żebyś tak mówił?
H - *Wkurwiony* człowieku, ja jestem milionerem, mam więcej pieniędzy niż twój były szef *Wskazał palcem na bitego przez ochroniarza tamtego człowieka*
Nagle skrzat się na mnie rzucił, więc podniosłem go i rzuciłem nim o ziemie, poniósł się znowu, więc ponownie rzuciłem nim o ziemie, mówiąc żeby nie wstawał. Powiedziałem mu, że jak jeszcze raz wstanie to złamie mu rękę.
*Sen się urwał bo się obudziłem*
LD (Chyba)
- Przez to, że się budzę bez powodu po 3 razy w nocy, chyba zwiększa moją szansę na LD. Raz gdy zasnąłem mega szybko, obudziłem się w łóżku, w zwyczaju mam, że za każdym razem gdy wstaje robie TR, i co? Udał się, cieszyłem się i chyba znowu mówiłem do siebie, że Bartek, jak będziesz to pamiętał to pamiętaj o tej rozmowie, bo jest to prawdziwe LD (każde LD mam przez mega mgłę). Postanowiłem polecieć przez okno. Padał śnieg ale był dzień.. Wyleciałem przez okno, i stanąłem przed moim domem. Postanowiłem że zawołam znajomego, więc wołam go, i wołam (głos miałem dziwny) I Nagle mówie coś w stylu "O! On przecież jest tam, za rogiem" - Poszedłem za róg i zobaczyłem 2 białe piękne wilki, zobaczyły mnie, ale gdy się uniosłem to nic nie robiły, nagle spadłem, nie mogłem latać.. Jeden z nich zaczął biec w moim kierunku, bałem się że mnie ugryzie, ale gdy dobiegł to zaczął zachowywać się jak pies, położył się na moich kolanach i zacząłem go głaskać, pamiętam ten moment bardzo dobrze. Podczas głaskania wmawiałem sobię że nic mi nie zrobi, i bałem się dalej że mnie ugryzie.
Pytania :
Co z tymi przebudzeniami, zauważyłem że budzę się systematycznie co noc. Chodzę spać bardzo wcześnie bo już o 17. o 17 się kładę, budzę się o 23, troche zmęczony, kładę się znowu i najczęściej budzę się około 2-3. Po czym znowu zasypiam i budzę się już albo o 5, ale o wyznaczonej godzinie czyli 8 rano. Mogę coś z tym zrobić - Nie żeby zlikwidować, bo przez to fajnie pamiętam sny, ale żeby coś zrobić aby pomogło mi to uzyskać LD.





