21-03-2020, 14:00
[ OK ] Loaded dream from 30.01.2020 [ WBTB ]
Po obudzeniu się mniej więcej o 4:10, wstałem wyłaczyć budzik ale odrazu po tym polorzyłem się spać
Noc, nieznane mi miejsce. Dwie osoby pomagały mi w walce z potworami (były to chyba wilkołaki albo zwykłe wilki albo troche zmutowane). W pewnym momęcie zaczeliśmy uciekać, bo pojawił się największy potwór (chyba szef, miał chyba z 2,5m wyskokości stojąc na czterech lapach). Gdy tak bieglismy moi dwaj pomocnicy schowali się w krzakach po prawej, ja zaś wybrałem lampe po lewej
(była to jakaś drewniana lampa). Gdy się wspiąłem zobaczyłem tego potwora w całej swojej okazałości.
Po obudzeniu się mniej więcej o 4:10, wstałem wyłaczyć budzik ale odrazu po tym polorzyłem się spać
Noc, nieznane mi miejsce. Dwie osoby pomagały mi w walce z potworami (były to chyba wilkołaki albo zwykłe wilki albo troche zmutowane). W pewnym momęcie zaczeliśmy uciekać, bo pojawił się największy potwór (chyba szef, miał chyba z 2,5m wyskokości stojąc na czterech lapach). Gdy tak bieglismy moi dwaj pomocnicy schowali się w krzakach po prawej, ja zaś wybrałem lampe po lewej
(była to jakaś drewniana lampa). Gdy się wspiąłem zobaczyłem tego potwora w całej swojej okazałości.





