29-02-2020, 23:52
29.02.2020
Tatuaż
Znalazłem się w korytarzu mojej starej szkoły, jakaś dziewczyna pyta mnie czy ma fajne tatuaże. Początkowo ich nie widzę, jednak po chwili zauważam małego słonika na ramieniu i kwadratowy znak nieskończoności. Wyglądały na amatorskie, chciałem wyminąć pytanie mówiąc czy właśnie takie tatuaże chciała. Popatrzyła na słonika i odpowiedziała, że jej się podoba.
Pułapka spotkania
Wizja - Budowla przypominająca kościół, zbliżenie i wgłębienie się w nią, widziałem dym i kilkadziesiąt osób. Oddalenie widoku w górę. Widok zmienia się na karton, odprowadzam znajome osoby z poprzedniego widoku.
Żegnam się z Weroniką i idę w inną stronę z Konradem i kilkoma innymi osobami w stronę przystanku autobusowego.
Siedzę na ławce w budynku, czekam na na resztę osób które miały przyjść. Zaczepia mnie Martin, przechodzimy do sąsiedniego pokoju w którym jest około dziesięć osób, znałem tam tylko Konrada i Weronikę. Usiadłem na ławce [...] Kilka osób wyciągnęło vapy, dym nie był gesty aż do czasu gdy typ za mną buchnął ze swojego. Dym był drażniący i słodki, spytał mnie i Weronikę czy chcemy spróbować. Miał inny kształt, spytałem jak się nazywa, odpowiadał -"Wędka" w końcu zgodziliśmy się. [...] Widziałem super realistyczny obraz kolorów tęczy, złożony z małych porozrzucanych plam kolorów. Był daleko, ale był jednym co widzę. [...] znalazłem się w ogrodzie, leżałem na trawie Weronika flirtowała ze mną, czułem się dobrze, e i niekomfortowo, nie widziałem jej przy mnie, znajdywała się dalej w pokoju, ale czułem jej obecność. Miałem wrażenie, że jesteśmy zjarani tak chyba było, ona jednak większość zapomniała. [...] Wiadomości w telewizji, jednak wyglądają jak kreskówki z roku 2000, kolory są słabo nasycone, a kreska nierówna. Mówią w nich o tym co się stało w poprzednim śnie. [...] Budynek w którym była "impreza" zmienił się w kościół, nie mogliśmy stąd wyjść, bo musimy obsłużyć ludzi. W drzwiach widać długą kolejkę, głównie starszych osób. Czasami odwiedzają nas osoby wchodząc tylnymi drzwiami i dając nam jedzenie.
Tatuaż
Znalazłem się w korytarzu mojej starej szkoły, jakaś dziewczyna pyta mnie czy ma fajne tatuaże. Początkowo ich nie widzę, jednak po chwili zauważam małego słonika na ramieniu i kwadratowy znak nieskończoności. Wyglądały na amatorskie, chciałem wyminąć pytanie mówiąc czy właśnie takie tatuaże chciała. Popatrzyła na słonika i odpowiedziała, że jej się podoba.
Pułapka spotkania
Wizja - Budowla przypominająca kościół, zbliżenie i wgłębienie się w nią, widziałem dym i kilkadziesiąt osób. Oddalenie widoku w górę. Widok zmienia się na karton, odprowadzam znajome osoby z poprzedniego widoku.
Żegnam się z Weroniką i idę w inną stronę z Konradem i kilkoma innymi osobami w stronę przystanku autobusowego.
Siedzę na ławce w budynku, czekam na na resztę osób które miały przyjść. Zaczepia mnie Martin, przechodzimy do sąsiedniego pokoju w którym jest około dziesięć osób, znałem tam tylko Konrada i Weronikę. Usiadłem na ławce [...] Kilka osób wyciągnęło vapy, dym nie był gesty aż do czasu gdy typ za mną buchnął ze swojego. Dym był drażniący i słodki, spytał mnie i Weronikę czy chcemy spróbować. Miał inny kształt, spytałem jak się nazywa, odpowiadał -"Wędka" w końcu zgodziliśmy się. [...] Widziałem super realistyczny obraz kolorów tęczy, złożony z małych porozrzucanych plam kolorów. Był daleko, ale był jednym co widzę. [...] znalazłem się w ogrodzie, leżałem na trawie Weronika flirtowała ze mną, czułem się dobrze, e i niekomfortowo, nie widziałem jej przy mnie, znajdywała się dalej w pokoju, ale czułem jej obecność. Miałem wrażenie, że jesteśmy zjarani tak chyba było, ona jednak większość zapomniała. [...] Wiadomości w telewizji, jednak wyglądają jak kreskówki z roku 2000, kolory są słabo nasycone, a kreska nierówna. Mówią w nich o tym co się stało w poprzednim śnie. [...] Budynek w którym była "impreza" zmienił się w kościół, nie mogliśmy stąd wyjść, bo musimy obsłużyć ludzi. W drzwiach widać długą kolejkę, głównie starszych osób. Czasami odwiedzają nas osoby wchodząc tylnymi drzwiami i dając nam jedzenie.
Więzień własnego umysłu, który rozpoczął plan ucieczki





