03-01-2020, 18:26
KOLACJA I TORTURY
03.01.2020
Byłem przy jakimś stole, byliśmy podwładnymi, kazali nam jeść jedzenie i nic nie mówić do strażników. Moja mama siedziała obok mnie, wyglądała na o wiele starszą. Spytałem się strażnika czy mogę iść do toalety, powiedział, że nie. Spytałem się dlaczego, on powiedział bo nie i że mam się zamknąć. Powiedziałem jeszcze raz: Proosszeeee - Strażnik się wkurzył chwycił mnie z całej siły za kark i wziął mnie do innego pokoju, powiedział że tam mnie nauczy pokory, nagle strażników było dwóch. Jeden mnie trzymał a drugi... drugi obcinał mi nogę. Uciął mi pół stopy, pamiętam że było to przy kostce, ja płakałem. Przytargali mnie spowrotem i kazali siedzieć znowu. Siadając widziałem jak moja noga się rusza na jednym tak jakby ścięgnie? (nie wiem jakby linka) - Noga nagle zaczęła robić śmigło, ruszała się na wszystkie strony - bałem się że ta linka mi się urwie, powiedziałem tylko - Mamo! moja noga! Ona się wkurzyła i powiedziała do strażnika tylko jedno słowo - dość tego, nagle wstała i wszystkich strażników powaliła, okazało się że ma jakieś supermoce i zna czary - powaliła wszystkich oprócz jednego.. Ten włócznią dzgnął ją w plecy, ona się położyła i nagle zmieniła się w 24 latkę, ta osoba była piękna, miała czarne długie włosy. Jej oczy zaświeciły się na niebiesko i poczułem że jakaś energia przechodzi do mojego ciała, wkrótce cała zamieniła się w jakiś czarny pył który "wszedł" w moje ciało. Usłyszałem wtedy tylko "Teraz twoja kolej" - Zaatakowałem ostatniego strażnika - poczułem się silny - Inni ludzie powiedzieli że widzą jak się świece na niebiesko, i że mam złote oczy. Podszedłem do pierwszego krzesła gdzie ktoś siedział, spytałem się czy mogę ten bimber - Powiedział że okej, zacząłem pić - i wtedy powiedział że mam uważać na dziure! - Oblałem się troche i przez to się obudziłem.
ZOSTAŁEM DIABŁEM
Wczoraj w nocy skończyłem oglądać serial "Lucyfer" - Byłem w szkole, byłem diabłem, potrafiłem zmieniać się w kreaturę jak w serialu lucyfer. Miałem skrzydła takie jakby "potępione". Był jeden haczyk. Musiałem w chacie jak w minecraft wpisać /anioł albo /diabeł - Wtedy aktywowały się moje moce. Postanowiłem się pobawić w szkole. Byłem na lekcji. Zaczepił mnie jakiś losowy typ. Podniosłem go jedną ręką i napisałem na chacie /lucyfer - Pojawiły się skrzydła i zmieniona czerwona twarz (Widziały tylko to osoby które chciałem żeby to widziały) Krzyknąłem : Jak śmiesz dotykać króla piekieł?! - On zaczął krzyczeć - ON JEST DIABŁEM RATUNKU - Na korytarzu wszyscy się śmiali, na wpisałem wtedy komendę /anioł - Chciałem sprawdzić jakie mam zdolności. Poszedłem do toalety i postanowiłem, że uderzę z całej siły w ścianę, ale w końcu uderzyłem lekko jakby do zabicia muchy. Została ogromna dziura w ścianie, ja podjarany swoją mocą wszedłem do swojej klasy i postanowiłem że zabawie się seksualnie. Ale to potem. Na lekcji była to lekcja wychowawcza - Wychowawczyni powiedziała że mam jednyke na półrocze, podszedłem do niej chwyciłem ją za włosy i wpisałem /diabeł - Niestety ona tego nie widziała, nagle zobaczyłem, że ma naszyjnik z krzyżem - To broni ludzi przed zobaczeniem mojej twarzy lucyfera. Zerwałem z niej to, i nagle zobaczyła. Wtedy zaśmiała się i powiedziała, żartowałam masz 6 z wszystkich przedmiotów. Nie zmieniając mojej twarzy podbiegłem do jednej z dziewczyn i wiece co.. zacząłem się bawić. Każda dziewczyna czuła popęd seksualny na Lucyfera, jak to w rzeczywistości Diabeł kusi do złych rzeczy. - Wyszedłem z lekcji wpisałem /anioł - i poszedłem do najstarszych w szkole, postanowiłem się z nim pobić dla żartów - Byłem nieśmiertelny bynajmniej przez ludzkie rzeczy. Trafiłem na brata tej dziewczyny z którą się wcześniej "Bawiłem" - Powiedziałem wprost - Przed chwilką przeleciałem twoją siostrę on się wkurzył i zaczyna do mnie iść - /Diabeł i go na szybko zabiłem. Wtedy przypomniałem sobię że mam skrzydła to polecałem na dach szkoły i tam zostawiłem ciało. Wrociłem drzwiami do pokoju nauczycielskiego. Wtedy czas zwolnił i przyleciał jakiś Anioł - okazało się, że to postać z filmu Lucyfer - Amenadiel. Powiedział że Ojciec zażądał powrotu do piekła - powiedziałem że nic w tym stylu, ponieważ fajnie się bawię - On się wkurzył i zaczęła się walka z miarę godnym przeciwnikiem, byłem o wiele silniejszy od niego - Złamałem mu jedno skrzydło przez co ledwo wrócił do nieba. - Obudziłem się, lecz nawet nie otwarłem oczu - zasnąłem w 5 sekund - Sen był ten sam. Lecz nie pamiętam już dokładnie co się działo





