31-12-2019, 16:04
ATAK UFO/WIRUS
31.12.2019
Oglądałem sobie telewizor, jadłem wtedy frytki, leciał spongebob. Nagle odcinek przerwał pisk i napis "OGŁOSZENIE SPECIALNE" - wtedy rząd wygłosił komunikat końca świata, kosmici atakują ziemie. Ja postanowiłem dołączyć do Armii, którą szkolono na walke z kosmitami. Wyszkolili mnie w jeden księżyc i dali broń. Zobaczyłem statek "matkę" ogromy jak księżyc. z niego wyleciało 5 mniejszych statków, a po linie po 10 kosmitów. My mieliśmy stare bronie z porównaniem do nich. Te mniejsze statki atakowały laserami, ale jakoś dziwnie.. Jakoś matematycznie, obliczali wynik gdzie może stać żołnierz, np jakiś ciężki głos mówił 12... 20.... 6 i wtedy kierunek laseru się zmieniał. Ufo dało się zabić tymi karabinami, lecz trzeba było użyć cały magazynek.. Ja wystrzeliłem 2 magazynki w ufo, podbiegłem do niego żeby go na szybko zbadać . Popełniłem największy błąd.. Dotknąłem wnętrzności kosmity. Dotknięcie spowodowało to, że jakiś wirus dostał się do mojego ciała, który zabijał w 48 godzin. Nie było na niego lekarstwa. Uciekłem z pola walki do "zielonej strefy" - Jak nas uczono. Wszedłem do kabiny ratowniczej, gdzie mnie zbadano i dostałem informacje : WIRUS X - Ja się pytam lekarza o co chodzi, on mówi, że jest dużo odmian wirusa x, Lekki, Średni, Ostry, i XX - Mnie na szczęście zaatakował wirus Lekki, którego można było wyleczyć. Dostałem zastrzyk - Pomógł mi. Wróciłem na pole walki, walczyłem chyba najlepiej z wszystkich. Pokonaliśmy wszystkich kosmitów. Zgodnie jak nam kazano pozbieraliśmy ich bronie do ciężarówek, moja pierwsza myśl to dom.. niestety go już nie było. Okazało się, że rodzice nie żyją. rząd zbudował specialne baraki dla byłych żołnierzy. Mieszkałem tam z psem którego znalazłem na ulicy. Gdy wszedłem do domu - Obudziłem się.
16h sen stworzył takie coś 






