28-12-2019, 03:35
3 PIWA I ROWER
25.12.2019Byłem na WF, normalnie ćwiczyliśmy, po skończonych ćwiczeniach poszliśmy do szatni. Goczoł - pochwalił że kupił 3 piwa, ale zapomniał je schować. Nasza Nauczycielka (Przezwisko: Witcher) weszła do szatni i zobaczyła te piwa, krzykiem spytała kogo to jest. Goczoł sie przyznał. Poszli razem chyba do dyrektorki. Potem z szatni poszedłem do szkoły (hale i szkołe mamy oddzielnie). gdy byłem przy wejściu do szkoły widziałem ubranego znajomego który szedł do domu, zdziwiło mnie to. Tutaj troche sen mi sie urwał, potem wychodziłem ze szkoły, na przedsionku siedziała grupka 3 dzieciaków, powiedziałem że mają zamknąć morde bo rozpierdole im głowy, Wiatrowa była za mną, ale udawała, że tego nie słyszała. Wyszliśmy szukać roweru z Sebą i Wiatrową, bo nie mogłem jechać do domu, poszliśmy do jakiejś małej piwnicy, były tam małe schody zeszliśmy i zobaczyłem swój rower, wziąłem go i sen mi się urwał

----
BITWA
25.12.2019
Była noc, oczywiście byłem pod szkołą. Widziałem tam swojego "wroga" - kompletnie go nie znałem, ale w śnie kojarzyło mi się, że jest moim wrogiem. jezdziłem sobie na deskorolce (chociaż tego w rzeczywistości nie potrafię) nagle ten typ rzucił we mnie jakimś kamieniem - przewróciłem się. Podszedł do mnie, szyderczo się na mnię popatrzył, nagle wziął moją deskę i rzucił ją pod szkołę (są tam małe schody które prowadzą w dół, i tam jest wejście do szatni) wkurzyłem się - sprowokowałem walkę. Walczyliśmy chwile, on nie czuł ciosów a mnie to bolało jak diabli - czułem ból bez odczuwania jego "?" , uciekałem wokół takiego czerwonego auta, on mnie gonił (wyglądało to jak w tomie i jerrym) nagle mnie złapał i pobił - Tyle z tego snu haha





