10-12-2019, 18:37
[4:10] Operatywka na statku kosmicznym
Zaciągnąłem się na statek kosmiczny, gdzie kapitanem była kobieta. Byliśmy w bardzo jasnym owalnym pomieszczeniu, fotele rozmieszczone były w okręgu pod ścianą. Trwała dyskusja na temat najbliższych prac do wykonania. Starałem się zabrać głos, ale każdy mnie ignorował, nawet gdy byłem w trakcie mówienia, to ktoś inny wcinał się jakby mnie w ogóle nie słyszał. Spotkanie dobiegało końca, kapitan podchodziła do każdego z osobna i ściskała dłoń. Mnie całkiem olała i ruszyła dalej. Wkurzyłem się i kopnąłem ją mocno w tyłek, odwróciła się i powiedziała: "może jeszcze coś z ciebie będzie".
Klarowność 3/10
[6:20] Przeniesiony dom babci, cukier w tabletkach, survivor
Znalazłem się w domu u babci, spojrzałem w okno, ale otoczenie było zupełnie inne niż dotychczas - ktoś przeniósł dom w inne miejsce. Poczułem że brakuje mi witamin, zacząłem szukać czegoś w szafkach, znalazłem jedno opakowanie kończące się, wziąłem jedną pastylkę, ale był to zwykły cukier. Chwilę potem w domu znalazły się osoby z survivora, nadarzyła się świetna okazja do zadania pytań, i uzyskania odpowiedzi z pierwszej ręki. Pytałem m. in. o to czy kamera cały czas nagrywa wydarzenia, i czy program nie jest ustawiony.
Klarowność 2/10
Zaciągnąłem się na statek kosmiczny, gdzie kapitanem była kobieta. Byliśmy w bardzo jasnym owalnym pomieszczeniu, fotele rozmieszczone były w okręgu pod ścianą. Trwała dyskusja na temat najbliższych prac do wykonania. Starałem się zabrać głos, ale każdy mnie ignorował, nawet gdy byłem w trakcie mówienia, to ktoś inny wcinał się jakby mnie w ogóle nie słyszał. Spotkanie dobiegało końca, kapitan podchodziła do każdego z osobna i ściskała dłoń. Mnie całkiem olała i ruszyła dalej. Wkurzyłem się i kopnąłem ją mocno w tyłek, odwróciła się i powiedziała: "może jeszcze coś z ciebie będzie".
Klarowność 3/10
[6:20] Przeniesiony dom babci, cukier w tabletkach, survivor
Znalazłem się w domu u babci, spojrzałem w okno, ale otoczenie było zupełnie inne niż dotychczas - ktoś przeniósł dom w inne miejsce. Poczułem że brakuje mi witamin, zacząłem szukać czegoś w szafkach, znalazłem jedno opakowanie kończące się, wziąłem jedną pastylkę, ale był to zwykły cukier. Chwilę potem w domu znalazły się osoby z survivora, nadarzyła się świetna okazja do zadania pytań, i uzyskania odpowiedzi z pierwszej ręki. Pytałem m. in. o to czy kamera cały czas nagrywa wydarzenia, i czy program nie jest ustawiony.
Klarowność 2/10





