19-11-2019, 19:49
[3:40] Obroty w marszu i dziwne wizje
Szliśmy ulicą w marszu, zacząłem się dziwnie zachowywać, najpierw chwytałem losowych ludzi za ręce, a potem zacząłem się obracać wokół własnej osi. Podczas tego kręcenia miałem przebłyski, w których pojawiały się osoby z zaburzeniami psychicznymi które coś do mnie szeptały. Zastanawiałem się czy mogę się zarazić schizofrenią. W tle leciała muzyka z titanica.
Klarowność 1/10
[5:35] Zabójca i ucieczka z sierotami
Szedłem sobie w grupie, jedna osoba ciągle się obrażała na wszystkich, ponieważ wszyscy cały czas go trolowali. Gość się zdenerwował, wyciągnął broń i zaczął strzelać. Wszyscy zaczęli uciekać, jedna osoba dostała kulą w szczękę, przeszła na wylot, próbowała coś powiedzieć, ale napastnik z zimną krwią posłał kolejne kule tym razem na wysokości czoła. Zacząłem uciekać przez krzaki, razem ze mną biegła dziewczyna, natrafiliśmy na ławkę na której siedziała dwójka małych dzieci, bez żadnej opieki. Wzięliśmy je na ręce i dalej uciekaliśmy przed zabójcą. Po drodze nie spotkaliśmy żadnej policji. W końcu dotarliśmy na dworzec autobusowy i wmieszaliśmy się w tłum.
Klarowność 2/10
[6:45] Rozmowa na gg
Rozmawiałem przez gg z kolegą, po jednym pytaniu zauważyłem że to ktoś inny pisze, nie ta osoba za którą się podaje, ale kontynuowałem rozmowę. Na koniec osoba podszywająca powiedziała że jest kimś innym, ja odparłem że wiedziałem już wcześniej.
Klarowność 1/10
Szliśmy ulicą w marszu, zacząłem się dziwnie zachowywać, najpierw chwytałem losowych ludzi za ręce, a potem zacząłem się obracać wokół własnej osi. Podczas tego kręcenia miałem przebłyski, w których pojawiały się osoby z zaburzeniami psychicznymi które coś do mnie szeptały. Zastanawiałem się czy mogę się zarazić schizofrenią. W tle leciała muzyka z titanica.
Klarowność 1/10
[5:35] Zabójca i ucieczka z sierotami
Szedłem sobie w grupie, jedna osoba ciągle się obrażała na wszystkich, ponieważ wszyscy cały czas go trolowali. Gość się zdenerwował, wyciągnął broń i zaczął strzelać. Wszyscy zaczęli uciekać, jedna osoba dostała kulą w szczękę, przeszła na wylot, próbowała coś powiedzieć, ale napastnik z zimną krwią posłał kolejne kule tym razem na wysokości czoła. Zacząłem uciekać przez krzaki, razem ze mną biegła dziewczyna, natrafiliśmy na ławkę na której siedziała dwójka małych dzieci, bez żadnej opieki. Wzięliśmy je na ręce i dalej uciekaliśmy przed zabójcą. Po drodze nie spotkaliśmy żadnej policji. W końcu dotarliśmy na dworzec autobusowy i wmieszaliśmy się w tłum.
Klarowność 2/10
[6:45] Rozmowa na gg
Rozmawiałem przez gg z kolegą, po jednym pytaniu zauważyłem że to ktoś inny pisze, nie ta osoba za którą się podaje, ale kontynuowałem rozmowę. Na koniec osoba podszywająca powiedziała że jest kimś innym, ja odparłem że wiedziałem już wcześniej.
Klarowność 1/10





