03-11-2019, 18:15
[4:00] Kryminalna historia
Razem z dwoma kolegami uciekaliśmy przed kimś. Biegliśmy wzdłuż torów, pogoda była typowo jesienna, wszędzie szaro i ponuro. Dobiegliśmy do jakiegoś zaułka, zaczął prószyć śnieg. Moi towarzysze poszli w głąb alejki do ostatnich drzwi. Przeszli przez nie, niestety była to pułapka, zostali schwytani, zdążyli tylko zawołać o pomoc. Taką pomocą miała być dziewczyna ze znamieniem w kształcie serca na udzie. Zacząłem jej szukać, ale jacyś ludzie zaczęli mnie śledzić, a później gonić. Trochę wystraszony wyciągnąłem pistolet i zastrzeliłem dwie osoby. Doszedłem do bramy gdzie spotkałem dziewczynę, która pytała mnie co tu robię, pomyślałem że to może być osoba której szukam, ale będąc podejrzliwym powiedziałem że szukam osoby ze znamieniem na ramieniu, ona myśląc że mnie oszuka pokazała mi ramię ze znakiem, ja nie wahając się ani chwili wyciągnąłem broń i ją zastrzeliłem
Klarowność 4/10
[5:10] Dom ciotki i pokój zabójstw
Jechałem rowerem podczas deszczu, zatrzymałem się niedaleko ciotki, ale jej dom wyglądał zupełnie inaczej, a raczej to co z niego zostało, tzn. cała przednia ściana była zburzona, podłogi i sufity również, ściany wewnętrzne także, została jakby wydmuszka.
Znalazłem się w pokoju pełnym chorych psychicznie osób. Panowała tam zasada, że ludzie stamtąd nie wychodzą, chyba że ktoś cię zabije, to wtedy ciało po kilku sekundach znika. Na początku jako że byłem nowy, to tylko się wszystkiemu przyglądałem, ale po kilku zabójstwach, ktoś dał mi broń do ręki i powiedział żebym zastrzelił osobę obok. Zrobiłem to, a za zabójstwo dostałem do przypięcia order uśmiechu. Na ścianie wisiała tablica z wynikami. Zabijanie szło mi sprawnie, aż do momentu napotkania osoby która zamieniła się w białą myszkę której nie byłem w stanie zabić i powiedziałem do innych, że wystarczy mordowania na dzisiaj.
Klarowność 3/10
[6:25] Święta z kolędami przy stole
Był okres świąteczny, siedzieliśmy przy stole, słuchaliśmy kolęd w TV, ja znudzony odpaliłem cicho muzykę z telefonu której z siostrą słuchaliśmy tak aby inni nie usłyszeli i nie kazali wyłączyć. Później podszedłem do choinki, były na niej praktycznie same fioletowe i błękitne bombki.
Klarowność 2/10
Razem z dwoma kolegami uciekaliśmy przed kimś. Biegliśmy wzdłuż torów, pogoda była typowo jesienna, wszędzie szaro i ponuro. Dobiegliśmy do jakiegoś zaułka, zaczął prószyć śnieg. Moi towarzysze poszli w głąb alejki do ostatnich drzwi. Przeszli przez nie, niestety była to pułapka, zostali schwytani, zdążyli tylko zawołać o pomoc. Taką pomocą miała być dziewczyna ze znamieniem w kształcie serca na udzie. Zacząłem jej szukać, ale jacyś ludzie zaczęli mnie śledzić, a później gonić. Trochę wystraszony wyciągnąłem pistolet i zastrzeliłem dwie osoby. Doszedłem do bramy gdzie spotkałem dziewczynę, która pytała mnie co tu robię, pomyślałem że to może być osoba której szukam, ale będąc podejrzliwym powiedziałem że szukam osoby ze znamieniem na ramieniu, ona myśląc że mnie oszuka pokazała mi ramię ze znakiem, ja nie wahając się ani chwili wyciągnąłem broń i ją zastrzeliłem
Klarowność 4/10
[5:10] Dom ciotki i pokój zabójstw
Jechałem rowerem podczas deszczu, zatrzymałem się niedaleko ciotki, ale jej dom wyglądał zupełnie inaczej, a raczej to co z niego zostało, tzn. cała przednia ściana była zburzona, podłogi i sufity również, ściany wewnętrzne także, została jakby wydmuszka.
Znalazłem się w pokoju pełnym chorych psychicznie osób. Panowała tam zasada, że ludzie stamtąd nie wychodzą, chyba że ktoś cię zabije, to wtedy ciało po kilku sekundach znika. Na początku jako że byłem nowy, to tylko się wszystkiemu przyglądałem, ale po kilku zabójstwach, ktoś dał mi broń do ręki i powiedział żebym zastrzelił osobę obok. Zrobiłem to, a za zabójstwo dostałem do przypięcia order uśmiechu. Na ścianie wisiała tablica z wynikami. Zabijanie szło mi sprawnie, aż do momentu napotkania osoby która zamieniła się w białą myszkę której nie byłem w stanie zabić i powiedziałem do innych, że wystarczy mordowania na dzisiaj.
Klarowność 3/10
[6:25] Święta z kolędami przy stole
Był okres świąteczny, siedzieliśmy przy stole, słuchaliśmy kolęd w TV, ja znudzony odpaliłem cicho muzykę z telefonu której z siostrą słuchaliśmy tak aby inni nie usłyszeli i nie kazali wyłączyć. Później podszedłem do choinki, były na niej praktycznie same fioletowe i błękitne bombki.
Klarowność 2/10





