15-08-2019, 22:33
Wiele snów o szkole bierze się głównie z nostalgii... Z tęsknoty za tymi wszystkimi nielogicznymi pierdołami.
(No i oczywiście w głównej mierze z tego, że to jednak "rzecz" obecna przez większą część roku w moim życiu codziennym
).
A co do tego "najgorszego i najnudniejszego" okresu... Cóż...
Głównie odnosiłem się do mojego życia prywatnego.
Moment rejestracji na ajsenie pokrył się u mnie ze stanami depresyjnymi i początkiem swojego rodzaju izolacji od społeczeństwa.
Notabene co widać po moich snach...
(Od snów praktycznie gdzie jestem tylko i wyłącznie ja po sny gdzie wręcz jestem otaczany przez projekcje znajomych).
Od razu nadmieniam, że tak na ten moment oczywiście nie sądzę.
Wszystko, co pisałem na tym forum przed grudniem 2018, może (lecz nie musi) nie być już moim aktualnym stanowiskiem
.
Od założenia tego dziennika minęło sporo czasu,
wyszedłem z "piwnicy",
wziąłem się za siebie,
poznałem mnóstwo zajebistych ludzi i przeżyłem naprawdę sporo wartościowych i przyjemnych chwil
.
Aczkolwiek z perspektywy czasu...
Cieszę się, że mam końcówkę ubiegłego roku za sobą
...
(No i oczywiście w głównej mierze z tego, że to jednak "rzecz" obecna przez większą część roku w moim życiu codziennym
).A co do tego "najgorszego i najnudniejszego" okresu... Cóż...
Głównie odnosiłem się do mojego życia prywatnego.
Moment rejestracji na ajsenie pokrył się u mnie ze stanami depresyjnymi i początkiem swojego rodzaju izolacji od społeczeństwa.
Notabene co widać po moich snach...
(Od snów praktycznie gdzie jestem tylko i wyłącznie ja po sny gdzie wręcz jestem otaczany przez projekcje znajomych).
Od razu nadmieniam, że tak na ten moment oczywiście nie sądzę.
Wszystko, co pisałem na tym forum przed grudniem 2018, może (lecz nie musi) nie być już moim aktualnym stanowiskiem
.Od założenia tego dziennika minęło sporo czasu,
wyszedłem z "piwnicy",
wziąłem się za siebie,
poznałem mnóstwo zajebistych ludzi i przeżyłem naprawdę sporo wartościowych i przyjemnych chwil
.Aczkolwiek z perspektywy czasu...
Cieszę się, że mam końcówkę ubiegłego roku za sobą
...





