26-07-2019, 22:40
Wczoraj zażyłam na noc kilka tabletek Kalms z zawartością waleriany. Nie zrobiłam tego z powodu snów, ale na to również zadziałały, a dokładniej to na ich zapamiętywanie i trochę na klarowność. Wyniki nie są aż tak bardzo powalające (za mało chyba wzięłam), ale zauważyłam poprawę.
26.07.2019
Przeglądałam pewne forum, podczas gdy moja mama weszła do pokoju. Akurat czytałam posta o niczym związanym z tematyką tego forum, o której nie chcę się tu wypowiadać, ponieważ forum istnieje naprawdę. W zasadzie to nic złego, ale wiem, że zostałabym zasypana falą bardzo niewygodnych pytań od mamy, no i w śnie również to wiedziałam. Była ona zainteresowana owym postem na tyle, że zrobiła zdjęcie. Zasłoniłam nazwę wyświetlającą się na dole, gdy je robiła. Zdziwiła się, czemu zasłaniam i stwierdziła jak zwykle, że mam jakieś urojenia. Odczuwałam jednak ulgę, że nie odkryła mojego sekretu.
Szykowałam się do szkoły, rozmyślając głęboko nad różnymi rzeczami. Przed oczami miałam obrazy sytuacji wynikających z ryzyka wejścia w relację z pewną osobą. Cały świat wydawał się być przeciwko mnie i tej właśnie osobie. Przez cały sen martwiłam się czymś jeszcze, ale nie pamiętam już czym. Wiem tylko, że kręciło mi się w głowie i tak jakby traciłam kontakt z tą senną rzeczywistością. Gdy się obudziłam, odczuwałam ulgę, że nie muszę jeszcze iść do szkoły.
Dałam znajomej do przeczytania jeden wpis z mojego papierowego dziennika snów, a ona nie skumała i przeczytała dwie strony. Byłam trochę zawstydzona, ale dziwo nie miałam jej tego za złe, bo w prawdziwym życiu wściekam się, gdy ktoś tylko kręci się za blisko tego zeszytu i za żadne skarby nie pozwalam nawet go dotykać.
26.07.2019
Przeglądałam pewne forum, podczas gdy moja mama weszła do pokoju. Akurat czytałam posta o niczym związanym z tematyką tego forum, o której nie chcę się tu wypowiadać, ponieważ forum istnieje naprawdę. W zasadzie to nic złego, ale wiem, że zostałabym zasypana falą bardzo niewygodnych pytań od mamy, no i w śnie również to wiedziałam. Była ona zainteresowana owym postem na tyle, że zrobiła zdjęcie. Zasłoniłam nazwę wyświetlającą się na dole, gdy je robiła. Zdziwiła się, czemu zasłaniam i stwierdziła jak zwykle, że mam jakieś urojenia. Odczuwałam jednak ulgę, że nie odkryła mojego sekretu.
Szykowałam się do szkoły, rozmyślając głęboko nad różnymi rzeczami. Przed oczami miałam obrazy sytuacji wynikających z ryzyka wejścia w relację z pewną osobą. Cały świat wydawał się być przeciwko mnie i tej właśnie osobie. Przez cały sen martwiłam się czymś jeszcze, ale nie pamiętam już czym. Wiem tylko, że kręciło mi się w głowie i tak jakby traciłam kontakt z tą senną rzeczywistością. Gdy się obudziłam, odczuwałam ulgę, że nie muszę jeszcze iść do szkoły.
Dałam znajomej do przeczytania jeden wpis z mojego papierowego dziennika snów, a ona nie skumała i przeczytała dwie strony. Byłam trochę zawstydzona, ale dziwo nie miałam jej tego za złe, bo w prawdziwym życiu wściekam się, gdy ktoś tylko kręci się za blisko tego zeszytu i za żadne skarby nie pozwalam nawet go dotykać.





