Dziennik snów (nie)zwyczajnych
#37
No... Minęło już trochę czasu...
W każdym razie reaktywuje dziennik :P .



Czuję się nieco zaspany, obraz dopiero się klaruje i staje się coraz ciemniejszy, przejrzysty i oczywiście przyjemniejszy dla oka.

Po krótkiej chwili można by rzec, dochodzę do siebie.
Aczkolwiek jako takiej pełnej świadomości nie mam.
Rozejrzałem się powolnie dookoła własnej osoby.

Znajdowałem się w autobusie.
Autobus był zapewne pokaźnych rozmiarów.
Wywnioskowałem to po liczbie miejsc siedzących znajdujących się w zasięgu mego wzroku. A jako iż moje miejsce znajdowało się zaraz przy końcu, mogłem objąć wzrokiem (prawie) każdy fotel.
Mimo tak dużej pojemność osób było stosunkowo niewiele, być może z 5% miejsc było zajętych. Jakie towarzyszyło mi niemałe zaskoczenie, gdy po skierowaniu głowy w lewą stronę (zajmowałem siedzenie bliżej środka) zobaczyłem osobę.

W tym samym momencie poczułem chłód i uspokojenie nawet wręcz ukojenie pewnego rodzaju.
Moim niedoszłym towarzyszem podróży był mężczyzna, zapewne koło lat pięćdziesięciu.
Na nosie miał eleganckie okulary przeciwsłoneczne.
Włosy posiadał średniej długości koloru siwego.
A jego zarost pokrywał niemalże całą brodę i policzki.
Wpatrywał się w krajobraz za oknem.
 Głęboko oddychał. Był niesamowicie spokojny i opanowany. Stwarzał wyjątkową aurę i atmosferę wokół siebie. 
Wydawał się sympatyczny. Gdy Słońce zaczęło zachodzić na jego twarzy pojawił się skromny uśmiech. Mogłem wyczuć jego słabo widoczny zachwyt nad dziełem przyrody i przypadku, jakim jest malowniczy krajobraz w świetle zachodzącego Słońca. 
Jego zachwyt stopniowo  udzielał mi się a początkowy chłód, który czułem przeradzał się w uczucie podobne do tego, którego doświadczamy siedząc przy dopalającym się ognisku podczas zimnego poranka.

W owym człowieku było coś niesamowitego, nadzwyczajnego.
Mimo specyficznej wyjątkowości mężczyzny nie czułem potrzeby nawiązania z nim żadnego kontaktu.

Przez głowę w jednej chwili przewinęły mi się możliwe scenariusze potencjalnej konwersacji.
Dosłownie na kilka chwil przed zaplanowanym momentem, w którym moje myśli miały opuścić mą głowę i przerodzić się w słowa....
Mężczyzna delikatnym ruchem szyi przekręcił minimalne głowę w moją stronę. Przychylił ją lekko na bok i z niemałą gracją i wyrafinowaniem podniósł prawy kącik ust na wznak skromnego, ale jednak uśmiechu.
Odpowiedziałem mu na wcześniej wspomniany "uśmiech" nie słowami, lecz podobnym zachowaniem mych mięśni twarzy.
Odwróciłem się na chwilę w stronę przeciwną.
Ku mojemu zaskoczeniu i małemu niezadowoleniu mężczyzna zdawało się... Zniknął!
Mimo tajemniczego zaginięcia, emocje, które wcześniej czułem nadal ze mną pozostawały.
Przesunąłem się na dawne miejsce mężczyzny.
I wpatrywałem się w zachodzące Słońce.

Z każdą minutą i sekundą, gdy Słońce było coraz niżej emocja niejako zanikała.

I z ostatnim promykiem Słońca prześwitującym nad horyzontem niczym ostatnia iskierka w gasnącym już ognisku zanikł ostatni przebłysk poczucia owego ciepła.

Nastała noc, cisza i jeszcze inaczej mówiąc:c 

Zamiast Słońca na nieboskłonie niczym bezwzględny król rządzący bezkresną krainą, w orszaku gwiazd królował księżyc w pełni.

Co jakiś czas monotonny obraz nocnego nieba urozmaicały satelity gdzieniegdzie spadające gwiazdy tudzież większe przebłyski z bliżej nieznanych mi źródeł.

Gwiazdy całkowicie bez powodu zaczęły nienaturalnie się przemieszczać!
Tworzyły obrazy i sceny z Biblii czy mitów greckich.
Jedne gasły a drugie nieznacznie jaśniały.
W pewnym momencie zamiast scen pojawiły się litery, czasem cyfry.
Nagle z głośników znajdujących się w autobusie wybrzmiała bardzo dobrze znana mi melodia.
W tym samym czasie gwiazdy zaczęły się coraz szybciej przemieszczać.
Najpierw pojawiła się litera A potem cyfra: 3, następnie B i 1, A, 1, B iii... 3, następnie.... Tak jak się domyślacie:
F, P, R i na koniec J.
(Może jest na forum jakiś senny kryptograf, który znajdzie jakieś znaczenie tych liter i cyfr ;) ?).

Pamiętam jeszcze parę liter, aczkolwiek nie za dobrze, gdyż wydaje mi się, że gwiazdy na złość robiły litery coraz mniej wyraźne.

Autobus niespodziewanie zatrzymał się, a drzwi równie niespodziewanie się otworzyły.
Postanowiłem wyjść...

Byłem w tym momencie na parkingu przydrożnego baru.
Mgła otoczyła właśnie bar utrzymany w klimacie westernu.
Słońce znów wschodzi nad horyzont niejako zrzucając z "tronu" żadnego krwi, czerwonozłotego księżyca.

Postanowiłem po dłuższej chwili wejść do baru przez charakterystyczne drzwiczki.
W lokalu grał cicho amerykański folk.
Światła i cienie wewnątrz budynku tworzyły tajemniczą atmosferę a cisza tylko utwierdzała mnie w przekonaniu, że jest to bar niezwykły.

Przy jednym ze stolików zauważyłem mężczyznę podobnego do mojego towarzysza podróży z autobusu.
 Był najprawdopodobniej koło trzydziestki.
Pomijając fakt, że przypomniał tamtego mężczyznę był przede wszystkim podobny do mnie!

Od razu przykuł moją uwagę.

Siedział sam, wpatrzony we własne odbicie na dnie pustego kieliszka.
Dosiadłem się do niego.
Zapytałem:
-  Co słychać?

Uzyskałem odpowiedź:

- Nic nadzwyczajnego, siedzę i rozmawiam z jedyną osobą, która potrafi mnie zrozumieć.

Gdy skończył zdanie podniósł lekko głowę i ironicznie uśmiechnął się, po czym wrócił do rozmyślania nad pustym kieliszkiem i wymiany spojrzeń z własnym odbiciem.

Po chwili zapytał:

-A u Ciebie co słychać?

Szybko odpowiedziałem:

- Dobrze... Tak myślę przynajmniej...

- No cóż... Chociaż przynajmniej jeden z nas myśli pozytywnie.

Wypowiedziawszy te słowa odwrócił kieliszek do góry dnem. Odwrócił się w moją stronę, odsalutował w sposób charakterystyczny dla mojej osoby i odszedł od stołu.

Podczas drogi do wyjścia zatrzymał się jeszcze nad samotnie leżącym banknotem o wartości 10zł. Po dość długiej chwili namysłu wziął banknot i na jego miejsce położył dwie monety o jego równowartości.

25 lipca 2019

Moją uwagę zaraz po obudzeniu przykuł mężczyzna z autobusu. Jeszcze nigdy żadna projekcja nie wzbudziła we mnie podobnych emocji i do tego tak mocnych.

Ogólnie po obudzeniu byłem mocno zrelaksowany i utrzymany w lekkim klimacie filozoficznym  8->.Aż do momentu, gdy jeszcze raz przyjrzałem się fabule snu...

"Wziął banknot i na jego miejsce położył dwie monety o jego równowartości".

Czy on kurwa właśnie rozmienił banknot na podłodze przydrożnego baru facepalm ???
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Dziennik snów (nie)zwyczajnych - przez Dreamer - 08-10-2018, 15:46
RE: Dziennik snów Dreamera - przez sz4m4n - 08-10-2018, 21:48
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Freskum - 08-10-2018, 22:17
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 19-10-2018, 16:31
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 19-11-2018, 16:20
RE: Dziennik snów Dreamera - przez incestus - 19-11-2018, 16:36
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 25-11-2018, 19:39
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Isabela - 25-11-2018, 20:32
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Isabela - 25-11-2018, 22:44
RE: Dziennik snów Dreamera - przez incestus - 25-11-2018, 20:48
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 25-11-2018, 21:00
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Isabela - 25-11-2018, 21:30
RE: Dziennik snów Dreamera - przez incestus - 26-11-2018, 14:37
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 02-12-2018, 23:49
RE: Dziennik snów Dreamera - przez incestus - 03-12-2018, 08:15
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 10-12-2018, 23:03
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Isabela - 11-12-2018, 19:30
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 11-12-2018, 22:52
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Patryqqx - 11-12-2018, 23:07
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Isabela - 11-12-2018, 23:09
RE: Dziennik snów Dreamera - przez incestus - 12-12-2018, 11:41
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 28-12-2018, 23:20
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 13-01-2019, 17:19
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 07-02-2019, 14:13
RE: Dziennik snów Dreamera - przez incestus - 07-02-2019, 18:33
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Aspakan - 08-02-2019, 14:59
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 08-02-2019, 23:28
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 10-03-2019, 17:32
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Isabela - 10-03-2019, 19:59
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Howolf - 11-03-2019, 01:20
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Neurocosmic - 11-03-2019, 15:32
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 11-03-2019, 16:37
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 14-04-2019, 15:39
RE: Dziennik snów Dreamera - przez incestus - 15-04-2019, 00:32
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Howolf - 15-04-2019, 00:45
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 15-04-2019, 11:55
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 25-07-2019, 13:10
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 03-08-2019, 14:36
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Isabela - 03-08-2019, 17:35
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 03-08-2019, 19:45
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 09-08-2019, 13:24
RE: Dziennik snów Dreamera - przez incestus - 09-08-2019, 16:14
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 09-08-2019, 16:18
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Lorellai - 15-08-2019, 21:55
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 15-08-2019, 22:33
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Lorellai - 16-08-2019, 17:27
RE: Dziennik snów Dreamera - przez Dreamer - 19-08-2019, 20:54
RE: Dziennik snów (nie)zwyczajnych - przez Dreamer - 21-08-2019, 13:37
RE: Dziennik snów (nie)zwyczajnych - przez Lorellai - 21-08-2019, 14:58
RE: Dziennik snów (nie)zwyczajnych - przez Isabela - 21-08-2019, 18:19
RE: Dziennik snów (nie)zwyczajnych - przez Isabela - 23-08-2019, 19:04
RE: Dziennik snów (nie)zwyczajnych - przez Lorellai - 29-08-2019, 12:20

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kys - Dziennik snów Kys 56 22,202 04-09-2026, 21:13
Ostatni post: Kys
  dziennik snów doysoyk Doysoyk 35 7,338 20-01-2026, 21:30
Ostatni post: Doysoyk
  Dziennik snów Sennego Spacerowicza Dream Walker 323 182,249 18-01-2026, 22:35
Ostatni post: Dream Walker
  Dziennik snów Kilera Jestem Kiler 476 102,993 27-07-2025, 21:33
Ostatni post: Jestem Kiler
  Dziennik snów Zupyztrupa Zupaztrupa 16 2,569 14-08-2024, 10:03
Ostatni post: Zupaztrupa

Skocz do:

UA-88656808-1