30-06-2019, 22:15
Zakupy w biedronce
Byłem w biedronce na zakupach, chciałem kupić cynk w tabletkach, przeglądałem regał z lekami, ale na żadnym opakowaniu nie mogłem znaleźć. Zauważyłem panią z obsługi, zapytałem grzecznie czy są tutaj środki zawierające cynk, najpierw mnie zignorowała, zapytałem ponownie, a ona krzyknęła "gówno frajerze" i zaczęła odchodzić z miejsca zdarzenia, ja zszokowany powiedziałem "słucham?" ona dalej uciekała. Chciałem wezwać kierownika sklepu, ale dałem sobie spokój.
Klarowność 2/10
Uwagi
Ostatnie 10 dni to była porażka. Kiepska pamięć snów, dużo stresu, mało snu. Przyszły tydzień nie zapowiada się niestety lepiej, więc sobie nie obiecuję że od jutra bardziej się przykładam bo to nie ma sensu
Byłem w biedronce na zakupach, chciałem kupić cynk w tabletkach, przeglądałem regał z lekami, ale na żadnym opakowaniu nie mogłem znaleźć. Zauważyłem panią z obsługi, zapytałem grzecznie czy są tutaj środki zawierające cynk, najpierw mnie zignorowała, zapytałem ponownie, a ona krzyknęła "gówno frajerze" i zaczęła odchodzić z miejsca zdarzenia, ja zszokowany powiedziałem "słucham?" ona dalej uciekała. Chciałem wezwać kierownika sklepu, ale dałem sobie spokój.
Klarowność 2/10
Uwagi
Ostatnie 10 dni to była porażka. Kiepska pamięć snów, dużo stresu, mało snu. Przyszły tydzień nie zapowiada się niestety lepiej, więc sobie nie obiecuję że od jutra bardziej się przykładam bo to nie ma sensu





