11-06-2019, 14:51
11.06.2019r.
Jestem w szkole, w klasie na “pierwszej ławce” (jak są w kościele, czyli bez biurka). Jest moja pani od języka polskiego ze szkoły średniej. Mówi do mnie, że w końcu się pojawiłem, bo tak rzadko przychodzę. Pyta mnie jak sobie poradzę z materiałem. Odpowiedziałem, że intuicją. Zrobiła się kartkówka. Dostałem stos kartek z pytaniami, miałem swoją na której miałem udzielać odpowiedzi. Podpisałem się, potem wertowałem te karki, zgubiłem swoją, nie miałem jak wyciągnąć drugiej, czas się skończył i było oddawanie. Jakaś dziewczyna po oddaniu kartki usiadła obok mnie. Poczułem się tym onieśmielony. Wkurzyło mnie, że tak zareagował mój organizm. Dlatego wstałem, wyszedłem na korytarz i postanowiłem przystawiać się do każdej napotkanej dziewczyny.
Jedna w końcu wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do pewnej sali. Było tam kilka osób, siedzieli wokół przy stole. Charakter tego spotkania, był raczej ezoteryczny. Gdy dosiadłem się do stołu, jedna osoba uznała, że mamy komplet i poszła po “światło”. Zaczęliśmy rozmawiać. Dowiedziałem się, że są dwa rodzaje “światła” i że ona powinna przynieść ten lepszy, “prawdziwszy” rodzaj światła. Zacząłem dotykać po udzie tę dziewczynę z którą przyszedłem i obok niej siedziałem. Moja ręka masując ją po udzie wędrowała dalej… i dalej… i dalej… aż dotarła do miejsca, gdzie udo kończy swą nazwę. Masowałem jej szorty, a jej dyszenie wskazywało, że bardzo jej się to podoba. Cały czas robiliśmy to w przeświadczeniu, że pani ze “światłem” zaraz może wrócić i ona nie może nas nakryć. W pewnym momencie, gdy się obejrzałem, aby zobaczyć czy tamta nie wraca, to mój obiekt zainteresować wstał od stołu. Powiedziała, że jej wystarczy i właśnie osiągnęła 23 lvl. “Ale jak to tak? Bez orgazmu?” - zapytałem zawiedziony. Na szczęście druga dziewczyna, która siedziała przy stole, wstała i przystawiła jedną ze swoich trzech pusi do moich ust. Moje podniecenie było już wysokie po pierwszej dziewczynie, a ta druga dodatkowo dotykała nogą mojego krocza, co jeszcze bardziej mnie podniecało. W pewnym momencie, gdy wszystko zmierzało ku końcowi, udało mi się opamietać i po prostu odsunąłem się od dziewczyny.
Jak teraz czytam ten sen, to może to był test. Miałem zadowolić dziewczyny sam nie doznając orgazmu, gdybym to zrobił to wróciła by pani ze "światłem", czyli final boss. Po jej "pokonaniu" otrzymałbym światło.
Jestem w szkole, w klasie na “pierwszej ławce” (jak są w kościele, czyli bez biurka). Jest moja pani od języka polskiego ze szkoły średniej. Mówi do mnie, że w końcu się pojawiłem, bo tak rzadko przychodzę. Pyta mnie jak sobie poradzę z materiałem. Odpowiedziałem, że intuicją. Zrobiła się kartkówka. Dostałem stos kartek z pytaniami, miałem swoją na której miałem udzielać odpowiedzi. Podpisałem się, potem wertowałem te karki, zgubiłem swoją, nie miałem jak wyciągnąć drugiej, czas się skończył i było oddawanie. Jakaś dziewczyna po oddaniu kartki usiadła obok mnie. Poczułem się tym onieśmielony. Wkurzyło mnie, że tak zareagował mój organizm. Dlatego wstałem, wyszedłem na korytarz i postanowiłem przystawiać się do każdej napotkanej dziewczyny.
Jedna w końcu wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do pewnej sali. Było tam kilka osób, siedzieli wokół przy stole. Charakter tego spotkania, był raczej ezoteryczny. Gdy dosiadłem się do stołu, jedna osoba uznała, że mamy komplet i poszła po “światło”. Zaczęliśmy rozmawiać. Dowiedziałem się, że są dwa rodzaje “światła” i że ona powinna przynieść ten lepszy, “prawdziwszy” rodzaj światła. Zacząłem dotykać po udzie tę dziewczynę z którą przyszedłem i obok niej siedziałem. Moja ręka masując ją po udzie wędrowała dalej… i dalej… i dalej… aż dotarła do miejsca, gdzie udo kończy swą nazwę. Masowałem jej szorty, a jej dyszenie wskazywało, że bardzo jej się to podoba. Cały czas robiliśmy to w przeświadczeniu, że pani ze “światłem” zaraz może wrócić i ona nie może nas nakryć. W pewnym momencie, gdy się obejrzałem, aby zobaczyć czy tamta nie wraca, to mój obiekt zainteresować wstał od stołu. Powiedziała, że jej wystarczy i właśnie osiągnęła 23 lvl. “Ale jak to tak? Bez orgazmu?” - zapytałem zawiedziony. Na szczęście druga dziewczyna, która siedziała przy stole, wstała i przystawiła jedną ze swoich trzech pusi do moich ust. Moje podniecenie było już wysokie po pierwszej dziewczynie, a ta druga dodatkowo dotykała nogą mojego krocza, co jeszcze bardziej mnie podniecało. W pewnym momencie, gdy wszystko zmierzało ku końcowi, udało mi się opamietać i po prostu odsunąłem się od dziewczyny.
Jak teraz czytam ten sen, to może to był test. Miałem zadowolić dziewczyny sam nie doznając orgazmu, gdybym to zrobił to wróciła by pani ze "światłem", czyli final boss. Po jej "pokonaniu" otrzymałbym światło.





