05-06-2019, 02:07
02.06.2019
Siostry czasu
Miałem siostrę, i sam byłem dziewczyną, każda z nas miała "kamień czasu" Ja miałem zielony, mógł zmieniać przyszłość i teraźniejszość, siostra miała fioletowy, zmieniał przeszłość. Byliśmy na morzu, walczyłyśmy, przegrywałem, ale wykorzystałem kamień do przyspieszenia siebie, siostra zostawiła pułapkę, zmuszając mnie do popłynięcia na statek, mimo to jakoś zyskałem jej kamień.
04.06.2019
Plants vs Zombies
Było Halloween, z tej okazji ludzie przebierali się w rośliny lub zombie z gry Plants v Zombies 2, po jakimś czasie zaczęła się gra, chrupki kukurydziane pojawiły się znikąd, ale potem zniknęły. Grałem po stronie roślin, wygrałem.
???
Wkurzona błyskawica
Szedłem wzdłuż alejki nocą, miałem na sobie kaptur, jakieś sebki zaczęły rzucać we mnie kamieniami, zacisnąłem rękę, dostałem kolejnym, w mojej ręce zaczęła gromadzić się w energia, czułem ją wyraźnie
Obróciłem się, drugą ręką złapałem lecący kamień, zmiażdżyłem go w proch, w ułamku chwili zjawiłem się obok gościa co we mnie rzucał, złapałem jego głowę naładowaną ręką, ręka strzelała błyskawicami, zacząłem miażdżyć jego głowę o ścianę, równocześnie wyładowując energię. Jego głowa wybuchła krwią brudząc ścianę, spojrzałem na pozostałych, moje oczy zaświeciły się na błękitno, szybko uciekli.
Siostry czasu
Miałem siostrę, i sam byłem dziewczyną, każda z nas miała "kamień czasu" Ja miałem zielony, mógł zmieniać przyszłość i teraźniejszość, siostra miała fioletowy, zmieniał przeszłość. Byliśmy na morzu, walczyłyśmy, przegrywałem, ale wykorzystałem kamień do przyspieszenia siebie, siostra zostawiła pułapkę, zmuszając mnie do popłynięcia na statek, mimo to jakoś zyskałem jej kamień.
04.06.2019
Plants vs Zombies
Było Halloween, z tej okazji ludzie przebierali się w rośliny lub zombie z gry Plants v Zombies 2, po jakimś czasie zaczęła się gra, chrupki kukurydziane pojawiły się znikąd, ale potem zniknęły. Grałem po stronie roślin, wygrałem.
???
Wkurzona błyskawica
Szedłem wzdłuż alejki nocą, miałem na sobie kaptur, jakieś sebki zaczęły rzucać we mnie kamieniami, zacisnąłem rękę, dostałem kolejnym, w mojej ręce zaczęła gromadzić się w energia, czułem ją wyraźnie
Obróciłem się, drugą ręką złapałem lecący kamień, zmiażdżyłem go w proch, w ułamku chwili zjawiłem się obok gościa co we mnie rzucał, złapałem jego głowę naładowaną ręką, ręka strzelała błyskawicami, zacząłem miażdżyć jego głowę o ścianę, równocześnie wyładowując energię. Jego głowa wybuchła krwią brudząc ścianę, spojrzałem na pozostałych, moje oczy zaświeciły się na błękitno, szybko uciekli.
Więzień własnego umysłu, który rozpoczął plan ucieczki





