22-05-2019, 22:49
Od poprzedniego zapisanego snu minęło dużo czasu, ale to dlatego, że miałem zabiegany miesiąc i nie myślałem o tym, żeby prowadzić dziennik.
"Przygoda rodem z RPG'a"
Byłem bohaterem gry RPG. Na początku kierowałem postacią Kubusia Puchatka --
, ale później postacią byłem ja sam. Świat w grze był bardzo rozległy. Istniało wiele klas i nacji. Ja zdecydowałem się być kimś w rodzaju czarnoksiężnika lub nekromanty. Tereny mojej nacji na mapie przypominały kształtem wyspy brytyjskie. NPC na wyspie miały wygląd szkieletów.
Sen był bardzo złożony i trwał dość długo. Niestety, nic więcej nie mogę sobie przypomnieć. W głowie mam tylko pojedyncze sceny jak rzucam czarami XD
"Cygańskie dziecko i utrata jedynki"
Sen zaczął się u mnie w domu.
Właśnie się kąpałem, kiedy zadzwonił do mnie kolega z prośbą, czy pomogę mu malować pokój.
Później część akcji toczyła się w moim pokoju, ale to pamiętam jak przez mgłę.
Pamiętam tylko, że słyszałem na korytarzu jakiegoś chłopca. Mama podeszła do drzwi, zobaczyć przez judasz kogo tam słychać. Kiedy odeszła od drzwi zapytałem, co się dzieje. Odpowiedziała, że jakieś cygańskie dziecko tam siedzi i żeby mu nie otwierać. Postanowiłem, że sam sprawdzę i spojrzałem przez judasz. Wtedy zobaczyłem, że ten chłopiec stoi przy drzwiach ze swoją matką i razem dobijają się do drzwi. Przez chwilę ich podglądałem, sprawdziłem czy drzwi są zamknięte i odszedłem.
Później akcja przeniosła się do łazienki.
Myłem zęby i za mocno potraktowałem dziąsła szczoteczką, przez co zdarłem dziąsło przy prawej jedynce, a ta zaczęła się mocno ruszać i wypadła. Po chwili doszedłem do wniosku, że pewnie mi się to śni i się obudziłem. Nie jestem pewny, czy nie obudziłem się przez szok po odzyskaniu świadomości.
Sen nie należał do najdłuższych, ale był dosyć wyrazisty i realistyczny.
⇓12.05.2019 2:00-10:25⇓
"Nerka w szkole"
Pamiętam tylko końcówkę snu.
Razem z koleżanką z podstawówki, Moniką i którymś z moich kolegów z ekipy, byliśmy w jakiejś szkole i szliśmy gdzieś. Nie wiem gdzie. Podczas schodzenia ze schodów, znalazłem nerkę (taka saszetka co była popularna wśród dresów), którą rozpoznałem. Należała do Olafa. Jednak gdy wróciłem do klasy, żeby ją oddać Olafowi, to zamiast tego dałem ją Damianowi, i po krótkiej rozmowie z nim się obudziłem.
Razem z koleżanką z podstawówki, Moniką i którymś z moich kolegów z ekipy, byliśmy w jakiejś szkole i szliśmy gdzieś. Nie wiem gdzie. Podczas schodzenia ze schodów, znalazłem nerkę (taka saszetka co była popularna wśród dresów), którą rozpoznałem. Należała do Olafa. Jednak gdy wróciłem do klasy, żeby ją oddać Olafowi, to zamiast tego dałem ją Damianowi, i po krótkiej rozmowie z nim się obudziłem.
Sen niezbyt fascynujący, ale z uwagi na mój skąpy materiał w dzienniku wpisuję tutaj wszystko, co udało mi się dotąd zapamiętać
⇓15.05.2019 02:30-09:25⇓
Byłem bohaterem gry RPG. Na początku kierowałem postacią Kubusia Puchatka --
, ale później postacią byłem ja sam. Świat w grze był bardzo rozległy. Istniało wiele klas i nacji. Ja zdecydowałem się być kimś w rodzaju czarnoksiężnika lub nekromanty. Tereny mojej nacji na mapie przypominały kształtem wyspy brytyjskie. NPC na wyspie miały wygląd szkieletów.Sen był bardzo złożony i trwał dość długo. Niestety, nic więcej nie mogę sobie przypomnieć. W głowie mam tylko pojedyncze sceny jak rzucam czarami XD
⇓20.05.2019 02:30-10:15⇓
Sen zaczął się u mnie w domu.
Właśnie się kąpałem, kiedy zadzwonił do mnie kolega z prośbą, czy pomogę mu malować pokój.
Później część akcji toczyła się w moim pokoju, ale to pamiętam jak przez mgłę.
Pamiętam tylko, że słyszałem na korytarzu jakiegoś chłopca. Mama podeszła do drzwi, zobaczyć przez judasz kogo tam słychać. Kiedy odeszła od drzwi zapytałem, co się dzieje. Odpowiedziała, że jakieś cygańskie dziecko tam siedzi i żeby mu nie otwierać. Postanowiłem, że sam sprawdzę i spojrzałem przez judasz. Wtedy zobaczyłem, że ten chłopiec stoi przy drzwiach ze swoją matką i razem dobijają się do drzwi. Przez chwilę ich podglądałem, sprawdziłem czy drzwi są zamknięte i odszedłem.
Później akcja przeniosła się do łazienki.
Myłem zęby i za mocno potraktowałem dziąsła szczoteczką, przez co zdarłem dziąsło przy prawej jedynce, a ta zaczęła się mocno ruszać i wypadła. Po chwili doszedłem do wniosku, że pewnie mi się to śni i się obudziłem. Nie jestem pewny, czy nie obudziłem się przez szok po odzyskaniu świadomości.
Sen nie należał do najdłuższych, ale był dosyć wyrazisty i realistyczny.





