19-05-2019, 19:00
Wesele
Przyjechała do nas rodzina z daleka na wesele, nie wszyscy mieli gdzie spać, więc ojciec spał w piwnicy. Ja brałem prysznic - też w piwnicy, potem podszedł do mnie kuzyn z kuzynką, zaczęli śpiewać piosenki, i zadawali mi pytania do ankiety. Jednym z pytań było jakiego kremu używam, odpowiedziałem Vichy.
Klarowność 2/10
#impreza #prysznic
Zoo w ogrodzie i samochód z pizzy
W ogródku za domem pojawiły się dzikie zwierzęta, kilka żubrów i łosie. Zaczęły walczyć ze sobą i przy okazji niszczyć grządki, pies sąsiada ganiał wokół i podgryzał je w łapy. Ja obserwowałem to wszystko z zza rogu domu tak aby mnie nie zauważyły i nie zaczęły atakować.
Później dziewczyna kuzyna próbowała wyjechać samochodem z podjazdu, ale był zastawiony przez inne samochody, dlatego zaproponowałem że ja stamtąd wyjadę. Był to stary żółty garbus. Wsiadłem za kółko i udało mi się jakoś wyjechać, ale sterowanie było toporne, nie można było ruszyć kierownicą, a jeśli już to tylko odrobinę, ominąłem inne auto dosłownie na milimetry. Jakby tego było mało hamulec praktycznie nie działał, zjeżdżałem z górki z wciśniętym pedałem hamulca do deski, oprócz tego zaciągnąłem ręczny, ale samochód nadal się staczał, wyjechałem na drogę i wymusiłem pierwszeństwo. Na pierwszym rondzie zawróciłem i pojechałem po tą dziewczynę bo została daleko w tyle. Samochód był bardzo słaby, i nie mógł wyjechać pod górkę. Zamienił się w pizzę, zacząłem ją kręcić na palcu i iść pod górkę. Postawiłem tą pizzę przed nią, która zamieniła się w samochód i powiedziałem że już może jechać.
Klarowność 3/10
#ogród #zwierzęta #samochód #pizza
Przyjechała do nas rodzina z daleka na wesele, nie wszyscy mieli gdzie spać, więc ojciec spał w piwnicy. Ja brałem prysznic - też w piwnicy, potem podszedł do mnie kuzyn z kuzynką, zaczęli śpiewać piosenki, i zadawali mi pytania do ankiety. Jednym z pytań było jakiego kremu używam, odpowiedziałem Vichy.
Klarowność 2/10
#impreza #prysznic
Zoo w ogrodzie i samochód z pizzy
W ogródku za domem pojawiły się dzikie zwierzęta, kilka żubrów i łosie. Zaczęły walczyć ze sobą i przy okazji niszczyć grządki, pies sąsiada ganiał wokół i podgryzał je w łapy. Ja obserwowałem to wszystko z zza rogu domu tak aby mnie nie zauważyły i nie zaczęły atakować.
Później dziewczyna kuzyna próbowała wyjechać samochodem z podjazdu, ale był zastawiony przez inne samochody, dlatego zaproponowałem że ja stamtąd wyjadę. Był to stary żółty garbus. Wsiadłem za kółko i udało mi się jakoś wyjechać, ale sterowanie było toporne, nie można było ruszyć kierownicą, a jeśli już to tylko odrobinę, ominąłem inne auto dosłownie na milimetry. Jakby tego było mało hamulec praktycznie nie działał, zjeżdżałem z górki z wciśniętym pedałem hamulca do deski, oprócz tego zaciągnąłem ręczny, ale samochód nadal się staczał, wyjechałem na drogę i wymusiłem pierwszeństwo. Na pierwszym rondzie zawróciłem i pojechałem po tą dziewczynę bo została daleko w tyle. Samochód był bardzo słaby, i nie mógł wyjechać pod górkę. Zamienił się w pizzę, zacząłem ją kręcić na palcu i iść pod górkę. Postawiłem tą pizzę przed nią, która zamieniła się w samochód i powiedziałem że już może jechać.
Klarowność 3/10
#ogród #zwierzęta #samochód #pizza





