11-05-2019, 11:31
Pułapka przy drzwiach
Byłem w małym jednopiętrowym "domu" składającym się z jednego korytarza o szerokości ok 3m i długości 7m który kończył się schodami prowadzącymi do kuchni na pierwszym piętrze. Wewnątrz zaraz przy wejściu obok drzwi na wysokości 0,5m była pułapka podobna do tej z piły https://www.youtube.com/watch?v=jgc89CB1JNA ręce wkładało się tak jakby w ścianę. Do tej pułapki ręce włożył jeden nieznany mi chłopak, przez cały czas nie mógł się z niej uwolnić, z pomocą przyszła mu dziewczyna która też nie dała rady go uwolnić. Przeniosłem się na piętro do kuchni gdzie znajdowała się stara babcia, która przypatrywała się próbie oswobodzenia delikwenta. Powiedziała mi że nie może zejść na dół pomóc chłopakowi, bo on umrze. Dziewczyna z dołu nie wiedząc o obecności babci poszła na górę i zaczęła szukać czegoś co mogłoby jej pomóc. Babcia w tym czasie schowała się za lodówką. Chwilę później znalazłem się na dole, a dziewczyna zdołała go uwolnić.
Klarowność 4/10
#pułapka
Na trzepaku
Na podwórku przed blokiem było ustawionych kilkanaście trzepaków w owal o mniejszym promieniu ok 5m, przemieszczałem się po tych trzepakach nie dotykając ziemi, a wewnątrz okręgu rozmawiało sobie kilka osób nie zwracając na mnie uwagi. Potem zacząłem się podciągać, zrobiłem kilkadziesiąt powtórzeń w ogóle się nie męcząc tak jakbym nic nie ważył.
Klarowność 2/10
#podwórko #trzepak #ćwiczenia
Uwagi
Pierwszy sen miałem w przeszłości już wiele razy, z tym że zawsze chłopak miał pecha i wychodził stamtąd z uciętymi dłońmi, co ciekawe bez śladów krwi, z zarośniętym już kikutem. Babcia też pierwszy raz się pojawiła.
Wczoraj miałem problem z zaśnięciem, objadłem się za dużo na noc i spędziłem ok 1,5 godziny na przewracaniu się z boku na bok. Jakość snów nadal kiepska, miałem jeszcze jeden sen, ale zapamiętałem z niego tylko osobę która w nim występowała, bez jakiejkolwiek fabuły.
Wydaje mi się że za bardzo mi zależy, powinienem spokojniej podejść do tematu, zwłaszcza na samym początku i nie oczekiwać cudów.
Byłem w małym jednopiętrowym "domu" składającym się z jednego korytarza o szerokości ok 3m i długości 7m który kończył się schodami prowadzącymi do kuchni na pierwszym piętrze. Wewnątrz zaraz przy wejściu obok drzwi na wysokości 0,5m była pułapka podobna do tej z piły https://www.youtube.com/watch?v=jgc89CB1JNA ręce wkładało się tak jakby w ścianę. Do tej pułapki ręce włożył jeden nieznany mi chłopak, przez cały czas nie mógł się z niej uwolnić, z pomocą przyszła mu dziewczyna która też nie dała rady go uwolnić. Przeniosłem się na piętro do kuchni gdzie znajdowała się stara babcia, która przypatrywała się próbie oswobodzenia delikwenta. Powiedziała mi że nie może zejść na dół pomóc chłopakowi, bo on umrze. Dziewczyna z dołu nie wiedząc o obecności babci poszła na górę i zaczęła szukać czegoś co mogłoby jej pomóc. Babcia w tym czasie schowała się za lodówką. Chwilę później znalazłem się na dole, a dziewczyna zdołała go uwolnić.
Klarowność 4/10
#pułapka
Na trzepaku
Na podwórku przed blokiem było ustawionych kilkanaście trzepaków w owal o mniejszym promieniu ok 5m, przemieszczałem się po tych trzepakach nie dotykając ziemi, a wewnątrz okręgu rozmawiało sobie kilka osób nie zwracając na mnie uwagi. Potem zacząłem się podciągać, zrobiłem kilkadziesiąt powtórzeń w ogóle się nie męcząc tak jakbym nic nie ważył.
Klarowność 2/10
#podwórko #trzepak #ćwiczenia
Uwagi
Pierwszy sen miałem w przeszłości już wiele razy, z tym że zawsze chłopak miał pecha i wychodził stamtąd z uciętymi dłońmi, co ciekawe bez śladów krwi, z zarośniętym już kikutem. Babcia też pierwszy raz się pojawiła.
Wczoraj miałem problem z zaśnięciem, objadłem się za dużo na noc i spędziłem ok 1,5 godziny na przewracaniu się z boku na bok. Jakość snów nadal kiepska, miałem jeszcze jeden sen, ale zapamiętałem z niego tylko osobę która w nim występowała, bez jakiejkolwiek fabuły.
Wydaje mi się że za bardzo mi zależy, powinienem spokojniej podejść do tematu, zwłaszcza na samym początku i nie oczekiwać cudów.





