02-05-2019, 18:21
02-05-2019
*1*
Znajdowałam się koło uczelni, czekałam na mojego brata. Byłam zadziwiona, że zdecydował się pójść na studia, przecież nie znosi się uczyć i jest niesamowicie niepunktualny. Czekanie mnie męczyło, denerwowałam się jego spóźnieniem, miałam przekonanie, że mieszka w moim aktualnym mieszkaniu, co mnie jeszcze bardziej drażniło.
*2*
Szłam chodnikiem w dobrze znanym mi mieście, zmierzałam w kierunku deptaka, miałam przy sobie dużą torebkę. Usiadłam na jednej z ławek postawionych wzdłuż bulwaru. Zobaczyłam, że jakiś mężczyzna kręci się koło mnie, miał mocno zdeterminowaną minę. Obiektem jego uwagi była moja torba i wystający z niej bukiet sztucznych kwiatów, których w rzeczywistości nie cierpię. Z pośród całej wiązanki obcy zapragnął wziąć akurat żółte tulipany. Odsuwałam się od tego dziwnego człowieka, on zaś nic nie mówiąc krążył wokół mnie.
*3*
Jechałam ciężarówką przez bliżej mi nieznaną wieś, prowadziłam pojazd, miałam wrażenie, że zajmuję całą szerokość jezdni. Na sielski obrazek składały się podobne jeden do drugiego domki, zielone drzewka, stojące przy płotach ławeczki. Nagle zobaczyłam stojące przy drodze dziecko, wyglądało na bezradne, miałam chęć się zatrzymać i pomóc.
P.S: Sprawdziłam symbolikę żółtych tulipanów, kojarzone są one z radością i szczęściem.
*1*
Znajdowałam się koło uczelni, czekałam na mojego brata. Byłam zadziwiona, że zdecydował się pójść na studia, przecież nie znosi się uczyć i jest niesamowicie niepunktualny. Czekanie mnie męczyło, denerwowałam się jego spóźnieniem, miałam przekonanie, że mieszka w moim aktualnym mieszkaniu, co mnie jeszcze bardziej drażniło.
*2*
Szłam chodnikiem w dobrze znanym mi mieście, zmierzałam w kierunku deptaka, miałam przy sobie dużą torebkę. Usiadłam na jednej z ławek postawionych wzdłuż bulwaru. Zobaczyłam, że jakiś mężczyzna kręci się koło mnie, miał mocno zdeterminowaną minę. Obiektem jego uwagi była moja torba i wystający z niej bukiet sztucznych kwiatów, których w rzeczywistości nie cierpię. Z pośród całej wiązanki obcy zapragnął wziąć akurat żółte tulipany. Odsuwałam się od tego dziwnego człowieka, on zaś nic nie mówiąc krążył wokół mnie.
*3*
Jechałam ciężarówką przez bliżej mi nieznaną wieś, prowadziłam pojazd, miałam wrażenie, że zajmuję całą szerokość jezdni. Na sielski obrazek składały się podobne jeden do drugiego domki, zielone drzewka, stojące przy płotach ławeczki. Nagle zobaczyłam stojące przy drodze dziecko, wyglądało na bezradne, miałam chęć się zatrzymać i pomóc.
P.S: Sprawdziłam symbolikę żółtych tulipanów, kojarzone są one z radością i szczęściem.





