04-03-2019, 21:28
03.03.2019
Statek piracki, pod pokładem, dwie osoby wychodzą za ścian
noc z 03.03.2019 na 04.03.2019
Zamek wierza ucieczka dym, wolność z wyboru
Jakaś układanka, coś jakby magiczne puzzle, przy układaniu zmieniał się świat, miały fiolotywymi kolor.
Drzemka 04.03.2019
Przedstawiają się dwie postacie, mają dziecko ich geny są "idealne"
Mama przyprowadza opiekunkę dla mojego brata, ma około 17-22 lat, tak przynajmniej myślałem. Nie widziałem potrzeby jej zatrudniania, sam dałbym radę się zająć bratem, mimo to nie przeszkadzało mi to. Miała krótkie jasno brązowe włosy i jasno zieloną bluzkę, akcja działa się w moim pokoju gdzie mnie obudzono (w rzeczywistości spałem w tym samym miejscu)
Jakaś polana, znowu "idealni" ludzie pracuję dla nich, zbieram kwiaty, okazuje się, że to ja jestem ich dzieckiem
Szkoła, ktoś otruł najczyciela, postanowiliśmy zabrać go za drzwi, po chwili wrócił i przepraszał, że zemdlał. Mówił, że to mi się zdarza, było nam głupio.
Znowu jestem na polanie, czuję że coś jest nie tak, dookoła panuje noc, a ja jestem wykończony. Muszę wrócić do domu, chociaż jestem mocno oddalony. Idę bardzo wolno, mimo zmęczenia decyduje się na bieg.
Nagle znajduje się w łóżku robię TR z nosem, pozytywny.
Nadal jestem zmęczony patrzę tylko na jedno oko. Postanawiam podtrzymać się przy pomocy postaci która wyjdzie za ściany, udało się. W kącie ściany widzę pokrowiec z jeansowego materiału. Nagle budzi mnie Ojczym, okazuje się to fałszywe przebudzenie, a chwilę potem zdarzyło się na prawdę.
Statek piracki, pod pokładem, dwie osoby wychodzą za ścian
noc z 03.03.2019 na 04.03.2019
Zamek wierza ucieczka dym, wolność z wyboru
Jakaś układanka, coś jakby magiczne puzzle, przy układaniu zmieniał się świat, miały fiolotywymi kolor.
Drzemka 04.03.2019
Przedstawiają się dwie postacie, mają dziecko ich geny są "idealne"
Mama przyprowadza opiekunkę dla mojego brata, ma około 17-22 lat, tak przynajmniej myślałem. Nie widziałem potrzeby jej zatrudniania, sam dałbym radę się zająć bratem, mimo to nie przeszkadzało mi to. Miała krótkie jasno brązowe włosy i jasno zieloną bluzkę, akcja działa się w moim pokoju gdzie mnie obudzono (w rzeczywistości spałem w tym samym miejscu)
Jakaś polana, znowu "idealni" ludzie pracuję dla nich, zbieram kwiaty, okazuje się, że to ja jestem ich dzieckiem
Szkoła, ktoś otruł najczyciela, postanowiliśmy zabrać go za drzwi, po chwili wrócił i przepraszał, że zemdlał. Mówił, że to mi się zdarza, było nam głupio.
Znowu jestem na polanie, czuję że coś jest nie tak, dookoła panuje noc, a ja jestem wykończony. Muszę wrócić do domu, chociaż jestem mocno oddalony. Idę bardzo wolno, mimo zmęczenia decyduje się na bieg.
Nagle znajduje się w łóżku robię TR z nosem, pozytywny.
Nadal jestem zmęczony patrzę tylko na jedno oko. Postanawiam podtrzymać się przy pomocy postaci która wyjdzie za ściany, udało się. W kącie ściany widzę pokrowiec z jeansowego materiału. Nagle budzi mnie Ojczym, okazuje się to fałszywe przebudzenie, a chwilę potem zdarzyło się na prawdę.
Więzień własnego umysłu, który rozpoczął plan ucieczki





