27-01-2019, 22:55
26.01.2019.
Celebryci, głupie pytanie
Byłem przed galerią ze znajomymi, zobaczyliśmy celebrytów, każdy pozadawał kilka pytań do nich oprócz mnie. Stwierdziłem, że moje pytanie jest głupie. Brzmiało ono "czy jesteś głucha?" Miałem je zadać kobiecie w czerwoncyh długich włosach.
Instagram 35
Przeglądałem instagrama, natrafiłem na post z 35 zdjęciami, zobaczyłem pierwsze 3 zdjęcia i wyłączyłem aplikacje
27.01.2019
Wyspa, pieniądze, płot, niebezpieczne
Trafiłem na wyspę. Miała ona dużą górkę z piasku. Każda gruda piasku była warta pieniądze, dużo pieniędzy. Dotarłem tam ledwo, po zniszczeniu mojego transportu.
Weszłem na samą górę był tam zniszzniszcony płot z krat. Ktoś chciał go naprawić, ale to nie był dobry pomysł. Teren był radioaktywny.
Ciasto, schody, tort
Przyjechałem do kogoś z rodziny, nie do końca wiem kto to był. Miałem się zająć sistrą i bratem. Bawiłem się z nimi. Po chwili mieliśmy zejść na dół. Schody wydawały mi się dziwne, znalazłem inne zejście. Na dole czekała ich matka z tortem dla mnie, był z galaretką ale nie przypominał znanych mi ciast.
Co ciekawe dzisiaj mam urodziny, dlatego tort ma trochę sensu, ale całe miejsce wydaje mi się nowe w świecie snu co do wyspy jestem pewny, że byłem na niej wcześniej w innym śnie.
Celebryci, głupie pytanie
Byłem przed galerią ze znajomymi, zobaczyliśmy celebrytów, każdy pozadawał kilka pytań do nich oprócz mnie. Stwierdziłem, że moje pytanie jest głupie. Brzmiało ono "czy jesteś głucha?" Miałem je zadać kobiecie w czerwoncyh długich włosach.
Instagram 35
Przeglądałem instagrama, natrafiłem na post z 35 zdjęciami, zobaczyłem pierwsze 3 zdjęcia i wyłączyłem aplikacje
27.01.2019
Wyspa, pieniądze, płot, niebezpieczne
Trafiłem na wyspę. Miała ona dużą górkę z piasku. Każda gruda piasku była warta pieniądze, dużo pieniędzy. Dotarłem tam ledwo, po zniszczeniu mojego transportu.
Weszłem na samą górę był tam zniszzniszcony płot z krat. Ktoś chciał go naprawić, ale to nie był dobry pomysł. Teren był radioaktywny.
Ciasto, schody, tort
Przyjechałem do kogoś z rodziny, nie do końca wiem kto to był. Miałem się zająć sistrą i bratem. Bawiłem się z nimi. Po chwili mieliśmy zejść na dół. Schody wydawały mi się dziwne, znalazłem inne zejście. Na dole czekała ich matka z tortem dla mnie, był z galaretką ale nie przypominał znanych mi ciast.
Co ciekawe dzisiaj mam urodziny, dlatego tort ma trochę sensu, ale całe miejsce wydaje mi się nowe w świecie snu co do wyspy jestem pewny, że byłem na niej wcześniej w innym śnie.
Więzień własnego umysłu, który rozpoczął plan ucieczki





