26-01-2019, 02:15
25.01.2019
Poddasze, strych, rodzina, chowam się, zachód słońca.
Kebab z człowieka, strach, ktoś ważny dla miasta (burmistrz/prezydent)
Byłem detektywem, miałem zająć się sprawą znikających ludzi. Szedłem za jakimś człowiekiem, spotkał się z burmistrzem/prezydentem miasta. Był on świeżo wybrany. Mówili o pozbyciu się kilku ludzi i zrobić ze zwłokami. Coś mnie w tym przestraszyło, nie wiem co. Postanowili nie zmieniać zwyczaju robienia ze zwłok mięsa do kebabów. Przypomniał mi się smak kebaba z pobliskiej budki. Zawsze smakował inaczej i teraz wiedziałem dlaczego. Ucieszyłem się.
Poddasze, strych, rodzina, chowam się, zachód słońca.
Kebab z człowieka, strach, ktoś ważny dla miasta (burmistrz/prezydent)
Byłem detektywem, miałem zająć się sprawą znikających ludzi. Szedłem za jakimś człowiekiem, spotkał się z burmistrzem/prezydentem miasta. Był on świeżo wybrany. Mówili o pozbyciu się kilku ludzi i zrobić ze zwłokami. Coś mnie w tym przestraszyło, nie wiem co. Postanowili nie zmieniać zwyczaju robienia ze zwłok mięsa do kebabów. Przypomniał mi się smak kebaba z pobliskiej budki. Zawsze smakował inaczej i teraz wiedziałem dlaczego. Ucieszyłem się.
Więzień własnego umysłu, który rozpoczął plan ucieczki





