18-01-2019, 04:19
Sen z nocy 16.01.2019 na 17.01.2019
tata, szpak, kamienie, las, morze, tron, moce nadprzyrodzone
Z jakiegoś powodu tata chciał mnie wziąć nad morze, ale ja nie do końca chciałem. Zniknął. Idę spotkać się z kumplem, zaciekawił nas dziwny dźwięk. Był to ptak rzucający kamieniem. Przypominał trochę człowieka, był to szpak. Chciał abyśmy nauczyli go rzucać kamieniem aby trafił w las (który był dosyć daleko). Pokazujemy mu jak to się robi. Idzie nam to tak źle, że szpak wziął kamień wkurzył się i rzucił dalej niż miał zamiar. Po wszystkim podziękował.
Znalazłem się nad morzem, chodziłem po ławkach obok lasu, chciałem iść brzegiem, ale fale były za duże. Przez chwilę chciałem skręcić do lasu, ale przypomniałem sobie o jakimś polityku czy kimś innym. Ścieżka jaką widziałem była podobna do tych w innych snach. Wzbudzała te same uczucia, ale nadal nią poszedłem.
Wtem zobaczyłem ojca, wyglądał on jak mój wujek, ale nie dziwiło mnie to. Opalał się z ręcznikiem na głowie.
Nagle znalazłem się w jakimś pałacu. Byłem księciem chyba. Tata mówił mi coś o koronacji pokazał pokój z tronem. Zacząłem się bawić z nim. Do sali z tronem były 3 drzwi, przechodziłem przez jedne, aby wyjść drugimi przez jakiś czas. Wtem tata pojawił mi się przed oczami. Teleportował się i zaczął coś mówić o zmianach w kodzie genetycznym zwierząt. Powiedział mi, że to umiem po mojej matce.
Klasa, brak wolnych miejsc
Znajduje się w klasie, ławki 3 osobowe. Z racji braku wolnych miejsc siadam w pierwszej ławce po prawej. Po chwili dosiadają się 2 koleżanki. Odwracam się i coś mi nie gra.
tata, szpak, kamienie, las, morze, tron, moce nadprzyrodzone
Z jakiegoś powodu tata chciał mnie wziąć nad morze, ale ja nie do końca chciałem. Zniknął. Idę spotkać się z kumplem, zaciekawił nas dziwny dźwięk. Był to ptak rzucający kamieniem. Przypominał trochę człowieka, był to szpak. Chciał abyśmy nauczyli go rzucać kamieniem aby trafił w las (który był dosyć daleko). Pokazujemy mu jak to się robi. Idzie nam to tak źle, że szpak wziął kamień wkurzył się i rzucił dalej niż miał zamiar. Po wszystkim podziękował.
Znalazłem się nad morzem, chodziłem po ławkach obok lasu, chciałem iść brzegiem, ale fale były za duże. Przez chwilę chciałem skręcić do lasu, ale przypomniałem sobie o jakimś polityku czy kimś innym. Ścieżka jaką widziałem była podobna do tych w innych snach. Wzbudzała te same uczucia, ale nadal nią poszedłem.
Wtem zobaczyłem ojca, wyglądał on jak mój wujek, ale nie dziwiło mnie to. Opalał się z ręcznikiem na głowie.
Nagle znalazłem się w jakimś pałacu. Byłem księciem chyba. Tata mówił mi coś o koronacji pokazał pokój z tronem. Zacząłem się bawić z nim. Do sali z tronem były 3 drzwi, przechodziłem przez jedne, aby wyjść drugimi przez jakiś czas. Wtem tata pojawił mi się przed oczami. Teleportował się i zaczął coś mówić o zmianach w kodzie genetycznym zwierząt. Powiedział mi, że to umiem po mojej matce.
Klasa, brak wolnych miejsc
Znajduje się w klasie, ławki 3 osobowe. Z racji braku wolnych miejsc siadam w pierwszej ławce po prawej. Po chwili dosiadają się 2 koleżanki. Odwracam się i coś mi nie gra.
Więzień własnego umysłu, który rozpoczął plan ucieczki





