19-12-2018, 08:20
Wczoraj miałem stresujący dzień, pewnie przez pogodę wielu ludzi było rozdrażnionych i szukało dymu począwszy od pani przy paczkomacie, którą wkurzyło, że za wolno paczkę, przez ludzi z czatu wyciągam a skończywszy na rodzinie. Wieczorem potrzebowałem trochę oddechu więc zaszyłem się u siebie w mieszkanku, włączyłem ogrzewanie w mojej kurteczce bo piec mam popsuty i od ponad tygodnia szukam fachowca, ale każdy mówi, że za tak drobną naprawę to więcej niż 100 zł nie weźmie a za 100zł to nie chce mu się z domu wychodzić. Poczytałem troszkę książkę, po czym siadłem do kompa aby zrobić trochę notatek zanim mi wylecą z głowy.
Wczoraj śniłem, że spotkałem przyjaciółkę z którą nie widziałem się i nie rozmawiałem od lat. W tym śnie miło pogawędziliśmy. Kiedy wczoraj usiadłem do Kompa o dziwo ona po latach odezwała się do mnie na czacie i miło pogawędziliśmy jak we śnie więc sen musze uznać za proroczy :-)
Pożegnałem się z przyjaciółką koło północy po czym siadłem do medytacji by w końcu dokonać oczyszczenia z wrażeń dnia by nie wracały one w snach. Co ciekawe pominąłem w oczyszczeniu pewną stresującą sytuację o której zapomniałem i ona powróciła w śnie, ale nie o tym chciałem pisać :-) Otóż zasypiając po medytacji starałem się zrelaksować w przejrzystym stanie umysł i w dobrym nastroju w jaki wprawiła mnie rozmowa z przyjaciółką. Nie udawało mi się to do końca, ale było dobrze co zaowocowało następującym snem:
Patrzyłem na mój umysł podobnie jak przed snem tyle, że w tym śnie mój umysł przybrał formę wielkiego kaflowego pieca. Piec miał na górze rozetę otworów, przez które dostrzegałem ogień i sen polegał na tym, że odpowiednio się relaksując i regulując przepływ powietrza przez piec próbowałem uzyskać stabilną równomierną temperaturę. Sen trwał długo i piec subtelnie się zmieniał i wszystko szło we właściwym kierunku. Pod koniec tego snu medytacji ogień w piecu ustabilizował się i wówczas wokół mnie pojawiła się potężna ściana ognia, którą również ustabilizowałem osiągając przejrzysty, stabilny i pełen radości umysł. Obudziłem się doskonale wypoczęty z jasnym umysłem.
Ten sen medytacja miał miejsce w drugiej połowie nocy i trwał do obudzenia. Kiedy się obudziłem pomyślałem, że niesie on również głębokie przesłanie a mianowicie takie, że kiedy umysł osiąga równowagę i staje się mocny zewnętrzne problemy przestają mieć znaczenie bo zrównoważony mocny umysł chroni nas przed wszystkim co jest na zewnątrz jak ściana potężnego ognia, my zaś spoczywamy szczęśliwi w zrównoważonym stanie naszego umysłu :-)





