14-12-2018, 15:57
14.12
Gdy zaspany sprawdziłem godzinę oślepiony blaskiem ekranu uznałem, że jest druga. Jednak po włączeniu komputera i sprawdzeniu godziny ponownie okazało się, że jest piąta, pomyliłem się. Niedługo po tym zasnąłem.
Obudziłem się nad ranem, sprawdziłem godzinę. 00:23, jednak na moich oczach jedna cyferka się zmieniła, była teraz 5:23. Hmmm?
Wstałem z łózka, pochodziłem chwilę po pokoju i wykonałem TR.
LD
Widziałem, że za oknem jest ciemno łamane na widno, prawie że zgodnie z godziną. Wziąłem rozbieg i chciałem wyskoczyć przez okno, jednak znowu jakaś siła sprawiła, że odbiłem się i poleciałem do tyłu. Pomyślałem, że nie będę się temu sprzeciwiał. Przeniknąłem tyłem przez ściany mojego domu. Pomyślałem, że zamknę na chwile oczy a gdy je otworze będę w zupełnie innym miejscu. Pojawiłem się w jakimś kompleksie piwnic z licznymi korytarzami i niskim sufitem. Pochodziłem po nich chwilę gdy napotkałem na moją koleżankę z klasy. Spełniłem z nią swoją fantazję seksualną.
Pojawiłem się na ulicy nieopodal mojego domu. Razem ze mną była koleżanka z poprzedniego snu. Była przygnębiona, bolała ją głowa. Opowiadała mi o swoich problemach. Nasza rozmowa była pełna wulgaryzmów na które zwrócił nam uwagę gość stojący na podwórku obok. Koleżanka powiedziała mu z pogardą, że ma to w dupie. Mocno zdziwiła mnie jej postawa. Z drugiej strony od razu ją podłapałem. Gość zapytał
- Kto to widział żeby tak przeklinać?
na co odpowiedziałem
- Twój stary, zamknij dupe
Wielce poddenerwowany dziadek spojrzał się groźnie, a następnie chwycił za łopatę która ewidentnie nie miała posłużyć do kopania ogródka, jednak jednym ruchem palca sprawiłem, że uleciało z niego życie. Odwróciłem się i poleciałem wzdłuż ulicy.
Pojawiłem się w jakimś dziwnym miejscu, wyglądało jak główna ulica ogromnych miast tylko że była bardzo ciasna. Dookoła było pełno ludzi, wtem od razu przyszło mi na myśl żeby poszukać ładnej niewiasty do chędożenia. Po chwili jednak zganiłem się w myślach i powiedziałem, że koniec z tym, czas wypróbować coś innego. Postanowiłem zabijać wszystkich ludzi dookoła. Szybkimi ruchami palców posyłałem bezwładne ciała z zamarłymi twarzami na ziemie. Postanowiłem, że jedną osobę spróbuje zlikwidować w bardziej spektakularny sposób. Podszedłem do niej, wyciągnąłem ręce i próbowałem sprawić by jej głowa eksplodowała. Nie pamiętam, czy mi się to udało, zaraz po tym się obudziłem.
Gdy zaspany sprawdziłem godzinę oślepiony blaskiem ekranu uznałem, że jest druga. Jednak po włączeniu komputera i sprawdzeniu godziny ponownie okazało się, że jest piąta, pomyliłem się. Niedługo po tym zasnąłem.
Obudziłem się nad ranem, sprawdziłem godzinę. 00:23, jednak na moich oczach jedna cyferka się zmieniła, była teraz 5:23. Hmmm?
Wstałem z łózka, pochodziłem chwilę po pokoju i wykonałem TR.
LD
Widziałem, że za oknem jest ciemno łamane na widno, prawie że zgodnie z godziną. Wziąłem rozbieg i chciałem wyskoczyć przez okno, jednak znowu jakaś siła sprawiła, że odbiłem się i poleciałem do tyłu. Pomyślałem, że nie będę się temu sprzeciwiał. Przeniknąłem tyłem przez ściany mojego domu. Pomyślałem, że zamknę na chwile oczy a gdy je otworze będę w zupełnie innym miejscu. Pojawiłem się w jakimś kompleksie piwnic z licznymi korytarzami i niskim sufitem. Pochodziłem po nich chwilę gdy napotkałem na moją koleżankę z klasy. Spełniłem z nią swoją fantazję seksualną.
Pojawiłem się na ulicy nieopodal mojego domu. Razem ze mną była koleżanka z poprzedniego snu. Była przygnębiona, bolała ją głowa. Opowiadała mi o swoich problemach. Nasza rozmowa była pełna wulgaryzmów na które zwrócił nam uwagę gość stojący na podwórku obok. Koleżanka powiedziała mu z pogardą, że ma to w dupie. Mocno zdziwiła mnie jej postawa. Z drugiej strony od razu ją podłapałem. Gość zapytał
- Kto to widział żeby tak przeklinać?
na co odpowiedziałem
- Twój stary, zamknij dupe
Wielce poddenerwowany dziadek spojrzał się groźnie, a następnie chwycił za łopatę która ewidentnie nie miała posłużyć do kopania ogródka, jednak jednym ruchem palca sprawiłem, że uleciało z niego życie. Odwróciłem się i poleciałem wzdłuż ulicy.
Pojawiłem się w jakimś dziwnym miejscu, wyglądało jak główna ulica ogromnych miast tylko że była bardzo ciasna. Dookoła było pełno ludzi, wtem od razu przyszło mi na myśl żeby poszukać ładnej niewiasty do chędożenia. Po chwili jednak zganiłem się w myślach i powiedziałem, że koniec z tym, czas wypróbować coś innego. Postanowiłem zabijać wszystkich ludzi dookoła. Szybkimi ruchami palców posyłałem bezwładne ciała z zamarłymi twarzami na ziemie. Postanowiłem, że jedną osobę spróbuje zlikwidować w bardziej spektakularny sposób. Podszedłem do niej, wyciągnąłem ręce i próbowałem sprawić by jej głowa eksplodowała. Nie pamiętam, czy mi się to udało, zaraz po tym się obudziłem.





