13-12-2018, 00:32
Dziękuje @Aspakan tobię też życzę dużo świadomych snów i żebyś nauczył się tej "sztuki" żeby świadome sny przychodziły bardzo łatwo, powodzenia
Dzień 1 : sen zwykły
Pojawiłem się na chmurze na którym było pełno domków. Czułem, jakbym miał coś ważnego do wykonania, tak jakbym nie oddał komuś pieniędzy czy czegoś co pożyczyłem. Nagle z niej zacząłem zbiegać po schodach aż w końcu dobiegłem do śnieżnej krainy gdzie było również dużo domków, pośród nich wielka choinka cała w światełkach, za nią była taka jakby fabryka, wszedłem tam, po czym jakiś elf powiedział żebym zaczął pracę bo się nie wyrobimy.. No więc zrobiłen jedną drewnianą piekną zabawke, takiego konika na biegunach, po czym elf mi podziękował a ja wyszedłe stamtąd po czym zacząłem lekko się unosić centrymetr po centymetrze aż w końcu byłem na wysokości ok. 2 metrów od startu unoszenia się. Nagle pojawił się podemną snow board a na mnie pojawiła się kurtka. Nagle deska wystartowała bardzo szybko, ledwo utrzymałem na niej równowagę. Po chwili lecenia na nie niej spadłem z niej i zacząłem normalnie lalatać, poczułem się taki wolny, bez obowiązków, bez stresu.. I tak latałem...
Dzień 1 : sen zwykły
Pojawiłem się na chmurze na którym było pełno domków. Czułem, jakbym miał coś ważnego do wykonania, tak jakbym nie oddał komuś pieniędzy czy czegoś co pożyczyłem. Nagle z niej zacząłem zbiegać po schodach aż w końcu dobiegłem do śnieżnej krainy gdzie było również dużo domków, pośród nich wielka choinka cała w światełkach, za nią była taka jakby fabryka, wszedłem tam, po czym jakiś elf powiedział żebym zaczął pracę bo się nie wyrobimy.. No więc zrobiłen jedną drewnianą piekną zabawke, takiego konika na biegunach, po czym elf mi podziękował a ja wyszedłe stamtąd po czym zacząłem lekko się unosić centrymetr po centymetrze aż w końcu byłem na wysokości ok. 2 metrów od startu unoszenia się. Nagle pojawił się podemną snow board a na mnie pojawiła się kurtka. Nagle deska wystartowała bardzo szybko, ledwo utrzymałem na niej równowagę. Po chwili lecenia na nie niej spadłem z niej i zacząłem normalnie lalatać, poczułem się taki wolny, bez obowiązków, bez stresu.. I tak latałem...





