21-11-2018, 07:59
Dziś wstrząsną mną pewien fragment mojego snu: Wychodzę do ogródka, przez dziwne stare drzwi, wprost na żywopłot z tui. Drzwi mają szybę przez które widzę, że jakiś facet maltretuje dziecko. Jestem wstrząśnięty. Kiedy znajduję się już w ogródku, facet ze złym wzrokiem mojej siostry wyjaśnia gniewnie jakąś pokrętną filozofię dotyczącą wychowania dzieci.
Jak wiadomo sen składa się z symbolicznej sceny i naszej reakcji na nią a w tym śnie moja reakcja była wymowna. W pierwszym momencie kiedy zobaczyłem przez szybę jak facet maltretuje dziecko miałem ochotę skoczyć i pobić go, ale kiedy już wyszedłem facet nie bił już dziecka więc nie wiedziałem co zrobić i stałem skołowany a ten wyjaśniał swoją dziwaczną filozofię.
Ten fragment snu uświadomił mi jedną rzecz. Otóż będąc dzieckiem byłem bardzo impulsywny i łatwo było wyprowadzić mnie z równowagi tak, ze dostawałem szału i lałem winowajcę. Oczywiście miałem przez to opinię zbira. Potem zacząłem przesadnie kontrolować swoje emocje i tak mi zostało czyli jak coś się dzieje ja zamiast reagować zatrzymuję się by nie ulegać emocjom i próbuję na chłodno przeanalizować sytuację by zareagować w przemyślany sposób. Nie jest to najlepsze bo sytuacja mija a logiczne zachowania nie sprawdzają się w życiu :-) Oczywiście podążanie za emocjami też nie musi się sprawdzać :-)
Kiedy byłem dzieckiem koledzy w mojej obecności raczej nie przeginali pały bo wiedzieli, że zaraz dostaną po ryju i nikt nie miał ochoty mnie prowokować. Teraz kiedy uchodziłem za opanowanego ;udzie pozwalają sobie na wiele wiedząc, że przyjmę to spokojnie.
Myślę, ze ten sen nawiązuje do wczorajszej dyskusji z moją siostrą gdzie próbowałem jej logicznie wytłumaczyć kilka elementarnych rzeczy na co ona reagowała gniewnie jakby w ogóle do niej nie docierało to co ja mówię. Być może to ja w tym śnie byłem tym maltretowanym dzieckiem oraz sen pokazywał moją bezradność w sytuacjach gdzie agresja skierowana przeciwko mnie zupełnie wyłącza odbiór nawet elementarnej logiki u agresora. Zastanawiam się czy nie powinienem spróbować na powrót nauczyć się emocjonalnego reagowania na agresywne sytuacje choć logika mówi mi, że to bez sensu i bądź tu mądry :-(





