07-11-2018, 11:50
Okej dziękuję wam Panowie. Opowiem o dzisiejszym dziwnym śnie, znowu. Dobrze więc zostałem trafiony bronią, nie wiem gdzie jestem w jakim miejscu, i po prostu ktoś mnie postrzelil, ale najbardziej czułem ból w ręce. No i gdy ktoś mnie zabrał do szpitala, chyba nieprzytomnego - obudziłem się i spytałem kogoś czy to już po operacji, odpowiedzieli - nie. No i ja wtedy zmartwiony, że operacja będzie bardzo boleć, bo jakiś doktor mówił o jakimś wysysaniu, zacząłem rozpytywac - ludzie odpowiedzieli mi, że nic nie będziesz czuł bo będziesz spał. Po tej akcji nie wiem czy to było w prawdziwym życiu, czy nie ale spojrzałem na swoją rękę i ona wciąż bolała.
Następnym wątkiem było to, że chyba przechodzę przez pasy, próbuję przejść gdy nagle jakiś dzieciak krzyczy, hej lysy co tam stoisz, idioto - coś takiego, nie spodobało mi się to, podbieglismy do nich z kolegą, ale nie doszło do rękoczynow. Później jakoś dziwnym trafem poszedłem z nim do sklepu, Tesco chyba i spotkałem tak dużo znajomych, że az ten co spytał: skąd ty masz tyle znajomych. Później jak ten gościu zniknął, dziwnie dość to spotkałem 2 znajome mi osoby, jednemu pożyczyłem 5zl, drugiemu 1zl, i to bratu ciotecznemu. Później znowu było tak, że się cofnalem takjakby w czasie - i dopiero jestem w drodze do Tesco. No i gdy szedłem ujrzałem znowu znajome mi osoby, jedna starsza Pani krzyknęła żebym kupił jej coś w sklepie, ja krzyknąłem, że nie mam już pieniędzy. No i podszedłem do tej babki, i ujrzałem jak mój brat wraca z Tesco, krzyknąłem oddaj mi moja złotówkę, ten się zaśmiał, mrugnąl oczkiem i odszedł dalej. Ujrzałem na jego ręku tatuaż którego nie ma.
Następnym wątkiem było to, że chyba przechodzę przez pasy, próbuję przejść gdy nagle jakiś dzieciak krzyczy, hej lysy co tam stoisz, idioto - coś takiego, nie spodobało mi się to, podbieglismy do nich z kolegą, ale nie doszło do rękoczynow. Później jakoś dziwnym trafem poszedłem z nim do sklepu, Tesco chyba i spotkałem tak dużo znajomych, że az ten co spytał: skąd ty masz tyle znajomych. Później jak ten gościu zniknął, dziwnie dość to spotkałem 2 znajome mi osoby, jednemu pożyczyłem 5zl, drugiemu 1zl, i to bratu ciotecznemu. Później znowu było tak, że się cofnalem takjakby w czasie - i dopiero jestem w drodze do Tesco. No i gdy szedłem ujrzałem znowu znajome mi osoby, jedna starsza Pani krzyknęła żebym kupił jej coś w sklepie, ja krzyknąłem, że nie mam już pieniędzy. No i podszedłem do tej babki, i ujrzałem jak mój brat wraca z Tesco, krzyknąłem oddaj mi moja złotówkę, ten się zaśmiał, mrugnąl oczkiem i odszedł dalej. Ujrzałem na jego ręku tatuaż którego nie ma.





