23-10-2018, 19:00
To jest bardziej niz skomplikowane. Bo mam, co jakiś czas sny wlasnie z tą osobą. Jeszcze, gdy byl okres żałoby śnił mi się, ze chce mnie zabrać. Mówił mi to wprost, albo prosił bym przyjechala na cmentarz, chociaz moj samochod byl nie dojazdy. Potem był sen, co opisalam. Kolejny sen pokazywał nanasze życie, jakby sie inaczej skonczylo jakbyśmy się nie rozstali. Mieszkalismy razem i pamietam tylko juz tyle, ze jezelismy razem. Ja sobie uswiadomilam, ze On nie zyje. Wtedy bardzo się oburzyl i krzyczal, ze On zyje.
Rozstalismy sie kilka lat temu, ale bardzo go kochalam bardzo. Kazdemu zycze takiej milosci. On wyjechal za granice i tak sie to skonczylo. Wiem, ze w chwili wypadku mial kogos innego. I wtedy zaczelzaczelam sie zastanawiac czemu mi sie sni tak intensywnie. Bralam pod uwagę, ze On wiedzial jak bardzo interesuje sie snami i ze dla mnie sa wazne. Wtedy pomyslalam, ze moze temu mi sie pokazuje.
Dzis mialam kolejny sen. Znowu bylismy razem. On sie bal, ale ja Powiedzialam, ze nie obchodzi mnie zdanie innych, bo caly czas czekalam na niego. Bylismy szczesliwi. Czulam realne jego cieplo i moc przytulenia. Z rana jednak wstalam ze zlym nastrojem bardzo przybita.
Czy mam sie bac, ze chce mnie zabrac? Mam tyle mysli w głowie i zadnej logicznej.
Rozstalismy sie kilka lat temu, ale bardzo go kochalam bardzo. Kazdemu zycze takiej milosci. On wyjechal za granice i tak sie to skonczylo. Wiem, ze w chwili wypadku mial kogos innego. I wtedy zaczelzaczelam sie zastanawiac czemu mi sie sni tak intensywnie. Bralam pod uwagę, ze On wiedzial jak bardzo interesuje sie snami i ze dla mnie sa wazne. Wtedy pomyslalam, ze moze temu mi sie pokazuje.
Dzis mialam kolejny sen. Znowu bylismy razem. On sie bal, ale ja Powiedzialam, ze nie obchodzi mnie zdanie innych, bo caly czas czekalam na niego. Bylismy szczesliwi. Czulam realne jego cieplo i moc przytulenia. Z rana jednak wstalam ze zlym nastrojem bardzo przybita.
Czy mam sie bac, ze chce mnie zabrac? Mam tyle mysli w głowie i zadnej logicznej.





