19-09-2018, 13:26
19.09.
nie miałem weny na pisanie, nawet mi się to ciężko czyta, wybaczcie
Motyw z porwaniem dzieci, ja też byłem jednym, przechodziliśmy do jakiegoś długiego korytarza “…” Miałem widok jakiejś dziwnej konstrukcji. Na ziemi był tamten korytarz, w górę 10m nad ziemią były porozwieszane liny. Na linach była dziewczyna i bawiła się bombkami, które też znajdowały się na linach. Kolejne 10m był sufit, który pełnił rolę ekranu jak w kinie i wyświetlał coś. Ktoś przyszedł i powiedział do dziewczyny, żeby schodziła. Ta nie była zadowolona i nawet rzuciła bombką.
Jestem w pewnej grze. Mam przejść dalej, jednak na drodze stają poruszające się szybko meble, które mają takie “meblowe twarze”. Gdy dotyka mnie jakiś mebel to cofa mnie do początku. Jest dość trudno (skojarzenie z grą cuphead). Potem nabieram wprawy i przechodzę przez meble, ale na drodze staje mi sześcian, który mnie zjada i znowu jestem na początku. Następnie udaje mi się ominąć sześcian, wchodzę na niego od tyłu. Teraz muszę jeździć na tym klocku i zjadać inne rzeczy. Wiedzę innych, którzy też tak robią, jednak jakaś grupka mnie atakuje. Pojawiam się w dużym korytarzu, takim muzealnym. Jest wystawa z greckimi posągami. Widzę dość duży telewizor i biorę go do “ekwipunku”. Okazuje się on skanerem, który pozwala mi dalej niszczyć obiekty. Zaczynam dematerializować te posągi. Nagle słyszę, że ktoś się zbliża, więc się chowam. Niestety zostaję zauważony i zaczynam uciekać. Chowam się za biurkiem w jakimś pomieszczeniu. Leży tutaj mała walizka wyłożona gąbką. Przewiduję, że zaraz ktoś mnie znajdzie, więc chowam skaner pod tę gąbkę, aby nikt go nie znalazł. Przychodzi jakaś gruba dziewczyna i mnie zauważa. Zwyzywałem ją, że jest gruba i zacząłem uciekać. Dała radę mnie złapać, widziałem, że miała okulary z pod których leciały łzy płaczu.
nie miałem weny na pisanie, nawet mi się to ciężko czyta, wybaczcie
Motyw z porwaniem dzieci, ja też byłem jednym, przechodziliśmy do jakiegoś długiego korytarza “…” Miałem widok jakiejś dziwnej konstrukcji. Na ziemi był tamten korytarz, w górę 10m nad ziemią były porozwieszane liny. Na linach była dziewczyna i bawiła się bombkami, które też znajdowały się na linach. Kolejne 10m był sufit, który pełnił rolę ekranu jak w kinie i wyświetlał coś. Ktoś przyszedł i powiedział do dziewczyny, żeby schodziła. Ta nie była zadowolona i nawet rzuciła bombką.
Jestem w pewnej grze. Mam przejść dalej, jednak na drodze stają poruszające się szybko meble, które mają takie “meblowe twarze”. Gdy dotyka mnie jakiś mebel to cofa mnie do początku. Jest dość trudno (skojarzenie z grą cuphead). Potem nabieram wprawy i przechodzę przez meble, ale na drodze staje mi sześcian, który mnie zjada i znowu jestem na początku. Następnie udaje mi się ominąć sześcian, wchodzę na niego od tyłu. Teraz muszę jeździć na tym klocku i zjadać inne rzeczy. Wiedzę innych, którzy też tak robią, jednak jakaś grupka mnie atakuje. Pojawiam się w dużym korytarzu, takim muzealnym. Jest wystawa z greckimi posągami. Widzę dość duży telewizor i biorę go do “ekwipunku”. Okazuje się on skanerem, który pozwala mi dalej niszczyć obiekty. Zaczynam dematerializować te posągi. Nagle słyszę, że ktoś się zbliża, więc się chowam. Niestety zostaję zauważony i zaczynam uciekać. Chowam się za biurkiem w jakimś pomieszczeniu. Leży tutaj mała walizka wyłożona gąbką. Przewiduję, że zaraz ktoś mnie znajdzie, więc chowam skaner pod tę gąbkę, aby nikt go nie znalazł. Przychodzi jakaś gruba dziewczyna i mnie zauważa. Zwyzywałem ją, że jest gruba i zacząłem uciekać. Dała radę mnie złapać, widziałem, że miała okulary z pod których leciały łzy płaczu.





