14-09-2018, 12:46
(14-09-2018, 09:24 )incestus napisał(a): Takie zacięcia snu też są często obserwowane, nie wiem na jakiej zasadzie działają, ale im dłużej trwa sen, tym coraz częściej dochodzi do kilkusekundowych utrat możliwości poruszania się i myślenia, to jak wymuszony stan obserwacji
Wysysanie to też odwieczny motyw. Po pobudce ze snu świadomego mam uczucie dziwnej próżni, którą lokalizuje w głębszej części czubka głowy, uczucie wessania może to wrażenie nagle złagodzić.
Przyłaczam się do gratulacji @incestusa.
Zaciekawiło mnie to zacinanie o którym piszesz bo mimo setek ld nigdy z czymś takim się nie zetknąłem, ani dotąd nie czytałem o czymś takim. Jednak moim zdaniem jest to bardzo proste i oczywiste.
Otóż często kiedy obserwuję proces zasypiania dochodzę do momentu kiedy umysł się zatrzymuje - to bardzo ciekawe doświadczenie.
Piszesz: "Przebudziłem się z normalnego snu o 4:06, zasnąłem 5 minut później. (po śnie) Spojrzałem na godzinę w telefonie, była 4:35" - czyli ten sen trwał 20 minut. Tak więc moim zdaniem to było wlaśnie to zatrzymanie umysłu a Twój sen miał miejsce w śnie wolnofalowym tak jak wildy.
Z mojego doświadczenia wynika, ze po pewnym czasie umysł znów rusza i pewnie wówczas zaczyna się faza REM tyle, że w rannej krótkiej drzemce to pewnie trudno tam dotrzeć zachowując świadomość, ale jesli jestem wypoczęty i dobrze zrelaksowany to wieczorami to się udaje i wówczas wyłania się sen, który w przeciwieństwie do snu wolnofalowego jest bardziej stabilny i trudniej na niego wpływać. Trwa on jakiś czas i później znów zaczyna znikać, zazwyczaj blaknie, ciemnieje i zostajemy w takiej czarnej pustce - jeśli nie utracimy świadomości po pewnym nieokreślonym czasie znów zaczyna się wyłaniać sen i tak możemy wiele cyklów obserwować aż do rana. Podejrzewam, ze ma to związek z cyklami snu wolnofalowego i rem. Pewien naukowiec zajmujący się badaniami snu (archiwum onejro) opisywał, że badał osoby potrafiące zachowywać jasną świadomość w najgłębszych fazach snu choć dla mnie to raczej trudne, ale np. jak praktykujemy tkanie snu to zachowanie świadomości aż do fazy REM to podstawa bo tam w pierwszej części tka się sen a następnie na nim utrzymuje uwagę kiedy umysł się zatrzymuje aby kiedy ruszy znaleźć się w utkanym śnie. Myślę, ze podobnie działa metoda bezpośredniego wejścia w sen opisywana przez Keltzera aczkolwiek tu zachowanie świadomości kiedy umysł się zatrzymuje jest niekonieczne. dlatego zazwyczaj myśli się przy praktykowaniu tej metody, że nagle wypada się w super ld bez przerwy w świadomości

Z wysysaniem też nigdy się nie zetknąłem, z kolei ja budząc się po ld mam od razu bardzo jasną świadomość, wzmocnioną percepcję i ogólny wzrost energii przy jednoczesnym pełnym odprężeniu im wyższa "świadomość
" we śnie tym jest to mocniejsze. (napisałem świadomość bo tak się mówi, ale moim zdaniem w istocie chodzi tu o percepcję bo świadomość w kontekście4 ld to trudno stopniować bo albo jestem świadomy tego, że śnię, albo nie jestem świadomy, jak jestem świadom tego, że śnię to jest to ld a jak nie jestem tego faktu świadomy to nie mam ld tak samo jak jestem świadomy, ze mnie coś boli to cierpię a jak nie jestem tego świadomy to nie ma problemu






