08-09-2018, 13:12
08.09.
Wiedziałem, że to sen, ale dla pewności wykonałem jeszcze RT z nosem. Wyleciałem przez okno. Było ciemno, chciałem wszystko rozjaśnić, ale poza kilkoma światłami jak latarki przemieszczającymi się po pokojach, za wiele nie zdziałałem. Postanowiłem, że zrobię teleport, ale nie mogłem nabrać odpowiedniej prędkości. Potem zaczął mi przeszkadzać pies. Najpierw wyrwałem mu górną szczękę. Dalej ujadał, to wyrwałem mu również dolną. W efekcie został pies bez pyska z malutkimi zębami jak u ryby, który dalej nie dawał mi spokoju.
Jestem w garażu, znajduję jakieś małe wejście i przypominam sobie, że kiedyś jak byłem mały to przez nie wchodziłem. Chciałem przez nie wejść, ale najpierw wróciłem się i powyłączałem światła. Potem wykorzystałem to przejście i znalazłem się w jakimś budynku na wysokim piętrze. Stało tam radio, podłączyłem do niego słuchawki i zacząłem słuchać.
Wiedziałem, że to sen, ale dla pewności wykonałem jeszcze RT z nosem. Wyleciałem przez okno. Było ciemno, chciałem wszystko rozjaśnić, ale poza kilkoma światłami jak latarki przemieszczającymi się po pokojach, za wiele nie zdziałałem. Postanowiłem, że zrobię teleport, ale nie mogłem nabrać odpowiedniej prędkości. Potem zaczął mi przeszkadzać pies. Najpierw wyrwałem mu górną szczękę. Dalej ujadał, to wyrwałem mu również dolną. W efekcie został pies bez pyska z malutkimi zębami jak u ryby, który dalej nie dawał mi spokoju.
Jestem w garażu, znajduję jakieś małe wejście i przypominam sobie, że kiedyś jak byłem mały to przez nie wchodziłem. Chciałem przez nie wejść, ale najpierw wróciłem się i powyłączałem światła. Potem wykorzystałem to przejście i znalazłem się w jakimś budynku na wysokim piętrze. Stało tam radio, podłączyłem do niego słuchawki i zacząłem słuchać.





