04-09-2018, 07:25
Jestem cesarzem i idę na próbę nowej Sali tronowej, która znajduje się koło rynku. Podoba mi się ta nowa sala, jest długa a na jej końcu znajduje się obrotowy tron jak i obrotowe stanowiska straży cesarskiej. Ludzie czekają na audiencję a kiedy jestem gotowy obraca się ściana i pojawiam się na tronie podobnie jak po bokach moja straż. Mogę też niewidziany obserwować salę audiencyjną sam nie będąc widziany. Przed salą audiencyjną jest druga większa sala.
Po wbtb śniłem, że jestem na studiach z kolegami i meczę się. Na przerwie w zajęciach spytałem ich po co studiujemy drugi raz to samo?
Po próbie Sali rozmawiam z Bajanem i Taltalem. Bajan mówi, że nie mamy wewnętrznych wrogów i potrzebujemy tylko zwiększyć liczebność armii z 3,5tys do 10tys. Idę z Taltalem i pytam czy na pewno nie mamy wewnętrznych wrogów. Taltal zapewnia, że nie. Pytam czy Łangju jest na pewno po naszej stronie a on zapewnia, że tak. Mówi też, że sala w tej części miasta jest dobrym pomysłem bo jest tu świeże powietrze, a dwór w starej części śmierdzi. Chciałem jeszcze o coś spytać, ale Taltal mnie spławił co mnie uraziło bo w końcu byłem cesarzem.
Idę sam przez nową część miasta, patrzę na domy są ładne, wszystko jest niezwykle wyraziste. Znajduję sobie laseczkę ze szczypanego drzewa bukowego, jest wygodna i nieźle się prezentuje. Wewnątrz dwu domów widzę rosnące drzewa, kilkakrotnie im się przyglądam podziwiając jak domy zostały przebudowane na potrzeby roślinności. Cały sen był spokojny, niezwykle stabilny i wyrazisty.
Potem miałem jeszcze jeden sen również spokojny, ale budzik sprawił, że jego wspomnienia mi się zatarły.
Po wbtb śniłem, że jestem na studiach z kolegami i meczę się. Na przerwie w zajęciach spytałem ich po co studiujemy drugi raz to samo?





