28-08-2018, 14:16
Całkiem możliwe że znużenie i zniechęcenie wypiera radość i entuzjazm z tych prób, ale nie wiem co na to poradzić.
Odnośnie samego czucia atmosfery snu, nigdy jej nie czułem. Sen jak sen, nawet te które miałem z przebłyskami świadomości atmosferą nie różniły się od innych, także albo jestem nieczuły albo sam nie wiem... więc nie mam pojęcia jak mam poczuć jakąś atmosferę na jawie.
Nigdy też nie próbowałem technik z kontrolowaniem budzenia się (czy powinienem teraz się tym zająć?)- zwykle budzenie się/ otwieranie oczu kompletnie mi się zlewa, nie kontroluję tego w żaden sposób, a na pewno nie mam tak że leżę z zamkniętymi oczami tuż po obudzeniu; raczej od razu je otwieram. Potem albo zamykam je z powrotem, albo wstaję, sen pamiętam lub nie- próby przypominania sobie snu którego w ogóle nie pamiętam już dość dawno przestały skutkować i w końcu przestałem też je stosować- bo niemal każdego dnia pamiętam jakiś sen i jeśli próbuję coś sobie przypomnieć czego nie pamiętam to ten sen mi to przesłania. Zwykle nawet nie wiem w jakiej pozycji się obudziłem, tak jakbym otwierał oczy, zmieniał pozycję, a dopiero potem włączał mózg.
Czasem leżę w łóżku po przebudzeniu (po przebudzeniu otwieram oczy, a potem zamykam je z powrotem) i przypominam sobie, ale są to dokładniejszy przebieg, szczegóły, snu/snów które już pamiętam. Od miesięcy nie miałem sytuacji żebym nie pamiętał rano chociaż jakiegoś "strzępu"
Odnośnie samego czucia atmosfery snu, nigdy jej nie czułem. Sen jak sen, nawet te które miałem z przebłyskami świadomości atmosferą nie różniły się od innych, także albo jestem nieczuły albo sam nie wiem... więc nie mam pojęcia jak mam poczuć jakąś atmosferę na jawie.
Nigdy też nie próbowałem technik z kontrolowaniem budzenia się (czy powinienem teraz się tym zająć?)- zwykle budzenie się/ otwieranie oczu kompletnie mi się zlewa, nie kontroluję tego w żaden sposób, a na pewno nie mam tak że leżę z zamkniętymi oczami tuż po obudzeniu; raczej od razu je otwieram. Potem albo zamykam je z powrotem, albo wstaję, sen pamiętam lub nie- próby przypominania sobie snu którego w ogóle nie pamiętam już dość dawno przestały skutkować i w końcu przestałem też je stosować- bo niemal każdego dnia pamiętam jakiś sen i jeśli próbuję coś sobie przypomnieć czego nie pamiętam to ten sen mi to przesłania. Zwykle nawet nie wiem w jakiej pozycji się obudziłem, tak jakbym otwierał oczy, zmieniał pozycję, a dopiero potem włączał mózg.
Czasem leżę w łóżku po przebudzeniu (po przebudzeniu otwieram oczy, a potem zamykam je z powrotem) i przypominam sobie, ale są to dokładniejszy przebieg, szczegóły, snu/snów które już pamiętam. Od miesięcy nie miałem sytuacji żebym nie pamiętał rano chociaż jakiegoś "strzępu"





