26-08-2018, 13:21
Po śniadaniu jako iż byłem senny postanowiłem sobie jeszcze uciąć drzemkę. Położyłem się, zacząłem się relaksować i przypomniała mi się stara metoda bramy na uzyskanie ld – postanowiłem więc spróbować. Kiedy przestałem odczuwać ciało skupiłem się na moim sennym ciele i stanąłem przed bramą snu następnie zacząłem iść. Na początku szedłem kamiennym korytarzem, później obraz zaczął się zmieniać pojawiły się różne świecące kolory i w końcu znalazłem się w śnie na pięknej górze. Podziwiałem wspaniałe widoki zachwycałem się atmosferą tego miejsca. Jako iż góra była bardzo wysoka blisko przepływały chmury. Miałem zejść z góry, ale przypomniałem sobie czytany sen o chodzeniu po chmurach więc postanowiłem spróbować. Ostrożnie zacząłem wspinać się na chmury. Pod moimi stopami czułem coś jak pole magnetyczne dzięki któremu spokojnie mogłem spacerować po chmurach. Pomyślałem, że fajny ten ld, ale takie spacerowanie po chmurach na dłuższą metę robi się nudne. Pomyślałem, że pojeżdżę na nartach będzie fajniej. Na nartach było super ten pęd, umykający wiatr i do tego ciepło i miło. Dość długo śmigałem tak z chmury na chmurę i było fajnie. Potem jeszcze c oś mi się śniło, ale nie pamiętam dokładnie.





