24-08-2018, 19:23
24 Sierpnia
Opisywałem podobne LD, ale to jest warte uwagi przynajmniej dla mnie.
Usiadłem na brzegu morza... Był zachód słońca, fale obmywały mi stopy. Położyłem się na piasku i czekałem aż nadejdzie noc. @Neurocosmic mówił, że wtedy da się coś zauważyć (najwidoczniej już się nie da). Oprócz paru spadających gwiazd nie było niczego ciekawego. Wstałem i popatrzyłem się chwilę na morze. Teraz było płaskie jak lustro, a w jego odbicie było widać księżyc.
Postanowiłem zrobić coś, czego jeszcze nie robiłem. Przejść się po tafli wody jak Jezus i zobaczyć gdzie dojdę. „Oryginale” doświadczenie... Czułem wodę pod sobą, a jednocześnie cały czas miałem uczucie, że zaraz wpadnę do wody. Spróbowałem „zanurkować” z myślą, że znajdę się w chmurach. Uczucie niesamowite. Chodzenie po takich chmurach to nie to samo co latanie. Czuć taką świeżością i jednocześnie chmury są bardzo miękkie jak poduszki (z każdym krokiem towarzyszyło mi uczucie podobne do tego, które doświadczamy kilka chwil przed orgazmem, często występował strach/niepewność). Nie wytrzymałem, za bardzo się rozluźniłem, po prostu położyłem się na chmurze. Czegoś takiego wcześniej nie próbowałem, zdarzało się, że latałem i przelatywałem przez chmury, ale to było zupełnie inne doświadczenie. Z każdą sekundę dłużej uczucie się potęgowało. Czułem, jak wtapiam się w chmurę. Po obudzeniu jeszcze przez parę godzin byłem mocno zrelaksowany i ciężko było mnie wyprowadzić z równowagi.
![[Obrazek: 2867033956_ca23ef8052_b.jpg]](https://c1.staticflickr.com/4/3264/2867033956_ca23ef8052_b.jpg)





