21-07-2018, 10:18
Wczoraj miałem męczący i do tego stresujący dzień na koniec zasnąłem oglądając film, sny miałem więc chaotyczne i słabo je pamiętam. Ponieważ jednak musowo trzeba coś zapisać w dzienniku snów jak podaja księgi więc piszę :-)
W jednym śnie zmuszono mnie do walki. Nie chciałem walczyć, ale nie było wyjścia i ku mojemu zdumieniu szło mi bardzo dobrze i zwyciężyłem więc myślę, że to był dobry sen :-)
Pamiętam, że w innym śnie nad czymś deliberowaliśmy i było to wciągające, ale o co chodziło nie mam pojęcia. Był jeszcze jakiś sen i nawet coś pamiętałem, ale kiedy wstałem uleciało mi.
Obudziłem się z napięciami i niepokojem dopiero po pól godziny medytacji doszedłem do siebie więc dobrze by było dla odmiany dziś się nie stresować :-)
Wniosek: jak się chce pamiętać sny to nie zasypiac przy oglądaniu filmu





