16-07-2018, 17:19
Próbuję czytać tą rosyjską szkołę śnienia, ale opornie mi to idzie bo po tłumaczeniach google tłumacza ciężko dojść co tam dokładnie jest napisane - jednak napisano tam, że ten model stworzono na podstawie analizy tysięcy snów różnych ludzi, czyli mamy tu fakty a jak to sobie wytłumaczyć do jakiej teorii dopasować to już indywidualna sprawa
Mnie bardziej ciekawi praktyka. Skoro mapy snu różnych ludzi mają podobną strukturę choć oczywiście treść inną faktycznie można taką mapę potraktować jak archetyp, wzorzec, ale i tak trzeba ją napełnić swoimi treściami. Np. mój drewniany domek gdzie spotykam duchy jest konkretnym miejscem z mojej przeszłości, podczas gdy ten o którym opowiadał mi znajomy jest dla niego czymś abstrakcyjnym nie odnoszącym się do konkretnego miejsca z jawy. Jednak zbieżność jest porażająca, gdyby zebrać kilkadziesiąt relacji różnych ludzi o snach z drewnianym domkiem i duchami i przeanalizować to może wiele rzeczy stało by się jasnych i zrozumiałych. Może zresztą hakerzy snu już to dawno zrobili, szkoda, że nie znam rosyjskiego na tyle by znaleźć jakieś konkretne opisy mapy snu
Być może próbuję wywarzać otwarte drzwi, ale nie mam wyjścia
Od dawien dawna wiedziałem, że nastroje i scenerie snów mogą być trwałe i więzić nas miesiącami a wyrwanie się z tego może być bardzo trudne, poznawszy koncepcję baniek snu mogę spojrzeć na to z innej perspektywy np. wiem dzięki temu gdzie i jak szukać źródła i być może łatwiej będzie to zrobić - nie wiem, ale warto spróbować i zamierzam próbować, szczególnie, że ostatnio mam właśnie taki problem
Mnie bardziej ciekawi praktyka. Skoro mapy snu różnych ludzi mają podobną strukturę choć oczywiście treść inną faktycznie można taką mapę potraktować jak archetyp, wzorzec, ale i tak trzeba ją napełnić swoimi treściami. Np. mój drewniany domek gdzie spotykam duchy jest konkretnym miejscem z mojej przeszłości, podczas gdy ten o którym opowiadał mi znajomy jest dla niego czymś abstrakcyjnym nie odnoszącym się do konkretnego miejsca z jawy. Jednak zbieżność jest porażająca, gdyby zebrać kilkadziesiąt relacji różnych ludzi o snach z drewnianym domkiem i duchami i przeanalizować to może wiele rzeczy stało by się jasnych i zrozumiałych. Może zresztą hakerzy snu już to dawno zrobili, szkoda, że nie znam rosyjskiego na tyle by znaleźć jakieś konkretne opisy mapy snu
Być może próbuję wywarzać otwarte drzwi, ale nie mam wyjścia
Od dawien dawna wiedziałem, że nastroje i scenerie snów mogą być trwałe i więzić nas miesiącami a wyrwanie się z tego może być bardzo trudne, poznawszy koncepcję baniek snu mogę spojrzeć na to z innej perspektywy np. wiem dzięki temu gdzie i jak szukać źródła i być może łatwiej będzie to zrobić - nie wiem, ale warto spróbować i zamierzam próbować, szczególnie, że ostatnio mam właśnie taki problem





