15-07-2018, 09:53
Wczorajsze Wildy wskazywały, ze sny mogą być nieciekawe a kiedy zasnąłem bez przygotowań to cudów się nie spodziewałem:
Wędrowałem uliczkami w okolicach mojego domu, było tam dużo ludzi jakby gdzieś w okolicy odbywała się jakaś duża impreza. Spotkałem jakiegoś znajomego, który dał mi komórkę. Ucieszyłem się bo moja komórka nie nadawała się już do użytku. Za jakiś czas wracałem tą samą trasą i znów spotkałem tego znajomego, powiedział, że potrzebuje tej komórki więc mu oddałem a on w zamian dał mi dwie. Wracając do domu przyglądałem się im i wtedy dostrzegłem, że przy krawężniku leży rozwalona komórka. Podniosłem ją, działała – pomyślałem, że położę ją w widocznym miejscu bo ktoś może jej szukać. Sen trochę mroczny, ale nie najgorszy.
W innym śnie mieszkałem koło asfaltowej drogi na pustkowiu i miałem duża kolekcję magicznych kul z różnych minerałów jak i ze szkła.
Znów idę ulicą koło mojego domu, również jej prawą stroną. Spotykam pijanego sąsiada i pomagam mu otworzyć bramkę on gada coś bez sensu. Odprowadzam go do domu on zaprasza mnie na gurę, ale odmawiam choć przez chwilę ciekawi mnie jak mieszka.
W kolejnym śnie jestem w „agronomówce”. Ten sen ma zdecydowanie lepszy klimat niż wcześniejsze i więcej światła. Są tu jacyś ludzie, jakaś kobieta o czymś mówi, ale nie pamiętam o co chodziło.
Kilka domów dalej na podwórku Janusza wsiadam w samochód i próbuję wyjechać, jest mało miejsca, ale udaje mi się zawrócić (podobnie jak przedwczoraj na jawie). Widzę, że u jednego z samochodów brakuje opony. Gość daje gazu i spod felgi idzie dym, ale to nie moja sprawa, ja spokojnie wyjeżdżam.
Kilkadziesiąt metrów niżej przy głównej drodze robię jakieś wino z truskawek (przedwczoraj robiłem moszcz z porzeczek). Moszcz jest bardzo słodki i klarowny jak sok. Widzę, że ktoś ułamał termometr od baniaka, ale się tym nie przejmuję. Pomieszczenie w którym to robię jest czyściutkie i przytulne.
Ze snu na sen oczyszczało się i ten ostatni już był w przyjemnym nastroju. Zaczynam zwracać uwagę na geografię snu, okolice z trzech ostatnich snów zdecydowanie jaśniejsze były.





