08-07-2018, 17:15
I tu trochę zaczynają się schody... im bardziej się "interesuję" świadomym snem, tym płycej śpię i częściej się budzę (głównie w okolicach 2-3, wcześniej budziłem się 4-5), mam więcej snów, ale pamiętam je znacznie krócej i są... hmm.... gorszej jakości? Jak śnię sen raz w tygodniu, albo na 2 tyg. to wbija mi się w pamięć, zwykle jest to jakiś sen rozbudowany, długi, ciekawy itp. a tutaj mam takie strzępy po 2-3 dziennie, w niektórych przewijają się jakieś pojedyncze sytuacje, czasem jakiś obraz, ale głębi w tym nie ma żadnej- zdarzało mi się że wydawało mi się że o czymś myślałem w trakcie snu (albo śniłem że myślałem, albo przychodziły mi po prostu do głowy informacje, też mi się to zdarzało) ale tylko w tych "dużych" snach, które nie mają związku z moimi próbami robienia jakiś technik- te płytkie w większości zapominam jeszcze tego samego dnia, bo są nudne i nie mają "sensu". Np widok karty egzaminacyjnej nie jest czymś co chciałbym zapisywać czy pamiętać....
Ostatnio chodzę regularnie spać- chyba że 30 min to za duży rozrzut.... Ale problemem są godziny wstawania, zwykle wstaję jak się wyśpię, te "drzemki" poranne wyrównują mi poziom zmęczenia, bo tak po prawdzie to wszystkie moje próby w stylu "idę spać o 23 i wstaję o 8 każdego dnia" zawsze kończą się porażką po max tygodniu- zupełnie jakbym nie miał regularnej ilości snu- czasem potrzebuję po 8h i jest ok, a czasem śpię po 11....
Ostatnio chodzę regularnie spać- chyba że 30 min to za duży rozrzut.... Ale problemem są godziny wstawania, zwykle wstaję jak się wyśpię, te "drzemki" poranne wyrównują mi poziom zmęczenia, bo tak po prawdzie to wszystkie moje próby w stylu "idę spać o 23 i wstaję o 8 każdego dnia" zawsze kończą się porażką po max tygodniu- zupełnie jakbym nie miał regularnej ilości snu- czasem potrzebuję po 8h i jest ok, a czasem śpię po 11....





