10-04-2018, 02:20
Nikogo nie winiłem, nic nie czułem po uderzeniu, totalnie zmiana perspektywy z motywem teleportacji jakby.. i brak odczuć odnośnie tego. I nie, nie bylem wściekły na właściciela, bardziej czułem.. takie " poczucie winy " a on i tak to zlał, wiem że totalnie go to nie obchodziło, tak jak wszystko do okoła, był takim "człowiekiem skurwielem". Nie wiem czy można to wiązać z lekami, bo zdarzają mi się takie akcje czasem, nie wiem od czego to zalezy, czesto z tym ślinotokiem ( raz na .. 3 miesiące ) a rzadziej z gadaniem przy wybudzaniu. Potrafiłem w wieku 12 lat budząc się wykrzyczeć " Kur*o jeba*a oddaj mi kluczyki " a po przebudzeniu się dopiero orientowałem że to był sen, a ja to powiedziałem na głos, otwieram jedno oko, a wszyscy nade mną stoją i myślą o co chodzi xD
life is about more than just surviving.





