07-03-2018, 14:50
Budzenie się z paraliżu jest jak próba uwolnienia się z pasa bezpieczeństwa. Jak będziesz się za bardzo spieszył i zrywał gwałtownie, to zostaniesz zahamowany. Nie popędzaj się, spokojnie i powoli postanów wstać.
Proponuję, żebyś teraz zgłosił się do zwykłego psychologa albo psychiatry z NFZ a dopiero kiedy leczenie dojdzie do zaporowego momentu, to zaczął myśleć o wysoko doświadczonych specjalistach.
Proponuję, żebyś teraz zgłosił się do zwykłego psychologa albo psychiatry z NFZ a dopiero kiedy leczenie dojdzie do zaporowego momentu, to zaczął myśleć o wysoko doświadczonych specjalistach.





