15-02-2018, 00:48
Polecam ci mieć zawsze pod poduszką jakiś randomowy kawałek kartki, brudnopis czy zeszyt. Budzisz się rano lub w nocy i zapisujesz słowa kluczowe snu (Ja tak robie jeśli muszę wstać rano do szkoły) Przykładowo podaje jeden z moich ostatnich snów...
(ten sen to nie zaden troll tylko legit)
Znalazłem się wraz z tatą i dziadkiem we wrocławskim starym, zagrzybiałym mieszkaniu. Siedzieliśmy na kanapie i czekaliśmy na właściciela. Mieszkanie, gdyby patrzeć od góry przypominało wymiarowo jakąś niestandardową, kanciastą figurę. Ściany były poszarzałe, a na kazdej z nich były umocowane srebrne solidne drzwi. Podłoga była wysadzona ze starego pomarańczowego gumolitu w kratkę. W pomieszczeniu stała kanapa, po prawej piec, na przeciwko kanapy stolik z krzesłem, a za nim główne wejście. Nagle do pokoju ktoś wszedł, a był to nie kto inny jak Slavia, wyobrażałem go sobie młodziej, a ten człowiek którego zastałem był stary, ze zmarszczkami i papierosem w gębie. Postać ta przypominała dziadka z teledysku Metalici "Enter Sandman" Rozmawiając ze Slavią patrzałem na niego przez lornetkę, Sławek opowiadał o tym jak popadł w nałóg i nie widzi sensu życia, więc ucieka w sny.
-NAPISANIE TEGO TO ZAJMUJE CENNY CZAS RANO
Ten sen po przebudzeniu zapisałem w ten sposób:
tata, dziadek, mieszkanie slavii, kanapa, piec, stolik, drzwi, menel, alkoholik, lornetka, rozmowy o ld
-NAPISANIE TEGO PRAWIE W OGÓLE NIE ZAJMUJE CZASU RANO
Ja osobiście później przenosze swoje pełne sny do głównego dziennika, tzn. dzienników, bo dziele je na kilka części, a w moim przypadku, jeden 90-kartkowy zeszyt to jedno szkolne półrocze i starcza z moim zapałem i wypałem. Preferuje również prowadzenie dziennika online, czyli tutaj, na i-senie. "Dodatkowym plusem internetowego dziennika jest to, że dzielisz się snami z innymi. To może jednak działać w obie strony" ~ Bóg Inces. W 100% zgadzam się z wypowiedzeniem tego pana, pozdrawiam serdecznie i pełnych dzienników życzę :*
(ten sen to nie zaden troll tylko legit)
Znalazłem się wraz z tatą i dziadkiem we wrocławskim starym, zagrzybiałym mieszkaniu. Siedzieliśmy na kanapie i czekaliśmy na właściciela. Mieszkanie, gdyby patrzeć od góry przypominało wymiarowo jakąś niestandardową, kanciastą figurę. Ściany były poszarzałe, a na kazdej z nich były umocowane srebrne solidne drzwi. Podłoga była wysadzona ze starego pomarańczowego gumolitu w kratkę. W pomieszczeniu stała kanapa, po prawej piec, na przeciwko kanapy stolik z krzesłem, a za nim główne wejście. Nagle do pokoju ktoś wszedł, a był to nie kto inny jak Slavia, wyobrażałem go sobie młodziej, a ten człowiek którego zastałem był stary, ze zmarszczkami i papierosem w gębie. Postać ta przypominała dziadka z teledysku Metalici "Enter Sandman" Rozmawiając ze Slavią patrzałem na niego przez lornetkę, Sławek opowiadał o tym jak popadł w nałóg i nie widzi sensu życia, więc ucieka w sny.
-NAPISANIE TEGO TO ZAJMUJE CENNY CZAS RANO
Ten sen po przebudzeniu zapisałem w ten sposób:
tata, dziadek, mieszkanie slavii, kanapa, piec, stolik, drzwi, menel, alkoholik, lornetka, rozmowy o ld
-NAPISANIE TEGO PRAWIE W OGÓLE NIE ZAJMUJE CZASU RANO
Ja osobiście później przenosze swoje pełne sny do głównego dziennika, tzn. dzienników, bo dziele je na kilka części, a w moim przypadku, jeden 90-kartkowy zeszyt to jedno szkolne półrocze i starcza z moim zapałem i wypałem. Preferuje również prowadzenie dziennika online, czyli tutaj, na i-senie. "Dodatkowym plusem internetowego dziennika jest to, że dzielisz się snami z innymi. To może jednak działać w obie strony" ~ Bóg Inces. W 100% zgadzam się z wypowiedzeniem tego pana, pozdrawiam serdecznie i pełnych dzienników życzę :*





