20-03-2017, 16:53
Trzeba też dodać, że największe trudności są na samym początku. Wstawanie budzikiem po pięciu godzinach jest nieznośne, bo wyrywasz się ze środka jakiejś fazy. Na szczęście po kilku dniach takich forsownych pobudek organizm przemodeluje fazy w taki sposób, żeby koło tej godziny być gotowym na ewentualną aktywność.





