Razem ku przygodzie! dziennik snów by Gniazdu
#4
"Lodowe pustkowie"

Idę ubrany w kożuszek z niedźwiedzia i cieplutkie glany, mam uszatkę z radziecką gwiazdą na głowie i ciężki plecak, otacza mnie wszechobecny lód, zimno i rosja. Chłód był bolesny, przenikał kości, wbijał się głęboko w ciało, jak noże. Pustka się ciągnie a ja idę drogą z ubitego śniegu aż nie docieram do wioski, jest w niej bar, zabite okna ale przez szybę w drzwiach, na podjeździe stoją zaśnieżone kamazy, GAZ i UAZy. Uderzyłem w drzwi dwa razy, otworzył mi jednooki facet palący cygaro, miał jakoś 70lat, siwy, broda i skurczona od starości skóra. Wnętrze było... Hmmm... Powiedzmy że zdewastowane, futra na ścianach, zdewastowane meble, kórz oraz pajęczyny w każdym zakamarku i palenisko naprzeciw drzwi, kilka osób przy jedynym całym stole siedziało na ławach. Za ladą stał jegomość wyglądający jak ruski bojownik, bezpośrednio za jego plecami leżał trunek. Butelki opatrzone cyrylicą oraz wymownym napisem 40% zdradzały zawartość. Usiadłem przy blacie i położyłem kilka zniszczonych papierków. Dostałem butelkę, niezadowolony zasiadłem przy reszcie, oczywiście ich głosy były mi obce a język nieznany, jak by nie patrzeć wiem że był to ruski. "Ca ja tu kurwa robię" jedynie taka myśl mi towarzyszyła, w pamięci dudniło mi jedynie że mam polować na niedźwiedzie, pamięć była całkowicie sfiksowana. Facet obok zaczął coś do mnie nawijać, powiedziałem mu "paszał w żope" i odwróciłem się, zdzielił mnie kolbą przez łeb, rozbiłem do połowy pełną butelkę jegomościa i zapoznałem ją szybkim pchnięciem z jego gardłem, krew ciekła przez szyjkę od butelki. Po charczeniu konającego ruska reszta się spojrzała oceniająco i wróciła do swoich zajęć. Złapałem za jego strzelbę. Kochaną i wysłużoną dwururkę. Zły wyszedłem przed knajpę i zapaliłem, jakiś zwitek co znalazłem w kieszeni, wywaliłem bo był okropny. Poszedłem do lasu, mijałem drzewa brodząc w śniegu. Zniszczona kabina GAZa posłużyła mi jako loża myśliwska, zasiadłem za kierownicą, oparłem strzelbę i czekałem. Czekałem dość długo, spokojnie wodząc wzrokiem po otoczeniu. Kiedy już miałem iść czarna masa przelała się przez zaspę idąc przez linię ognia, wycelowałem, odciągnąłem zamek. Docisnąłem spust lekko... Obudził mnie telefon, jak zwykle ostatnimi czasy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Razem ku przygodzie! dziennik snów by Gniazdu - przez Gniazdu - 02-07-2016, 14:24

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kys - Dziennik snów Kys 56 22,478 04-09-2026, 21:13
Ostatni post: Kys
  dziennik snów doysoyk Doysoyk 35 7,531 20-01-2026, 21:30
Ostatni post: Doysoyk
  Dziennik snów Sennego Spacerowicza Dream Walker 323 184,342 18-01-2026, 22:35
Ostatni post: Dream Walker
  Dziennik snów Kilera Jestem Kiler 476 105,589 27-07-2025, 21:33
Ostatni post: Jestem Kiler
  Dziennik snów Zupyztrupa Zupaztrupa 16 2,688 14-08-2024, 10:03
Ostatni post: Zupaztrupa

Skocz do:

UA-88656808-1