22-06-2016, 15:25
Witam ponownie
Dziś znów przyśnił mi się dziadek tym razem trochę inaczej, nie zakładam nowego wątku ponieważ sen dotyczy mniej więcej tego samego..
Śniło mi się, że jechałam na pogrzeb wujka (zmarł 10 lat temu). Weszłam z babcią i ciocią do kościoła, obydwie usiadły zupełnie z boku. W kościele było mnóstwo osób..zupełnie jak wtedy. Zobaczyłam że dziadek stoi blisko trumny i nas woła. Wyszłam w jego stronę, on w moją.. był w białej szacie i był strasznie szczęśliwy.. Uścisnęłam go i zapytałam co tutaj robi, odpowiedział mi że ktoś go chyba potrzebował i dlatego tutaj jest. Uświadomiłam sobie wtedy, że to ja bardzo pragnęłam zeby znow tutaj był. Poczułam że wrócił, że żyje..
Wczoraj miałam bardzo ciężki dzień i dużo o nim myślałam.. pewnie dlatego mi się przyśnił?
Właściwie nie pisałabym tego postu, ale nigdy nie miałam snów o pogrzebach ani o niczym podobnym co tutaj opisuje..
Dziś znów przyśnił mi się dziadek tym razem trochę inaczej, nie zakładam nowego wątku ponieważ sen dotyczy mniej więcej tego samego..
Śniło mi się, że jechałam na pogrzeb wujka (zmarł 10 lat temu). Weszłam z babcią i ciocią do kościoła, obydwie usiadły zupełnie z boku. W kościele było mnóstwo osób..zupełnie jak wtedy. Zobaczyłam że dziadek stoi blisko trumny i nas woła. Wyszłam w jego stronę, on w moją.. był w białej szacie i był strasznie szczęśliwy.. Uścisnęłam go i zapytałam co tutaj robi, odpowiedział mi że ktoś go chyba potrzebował i dlatego tutaj jest. Uświadomiłam sobie wtedy, że to ja bardzo pragnęłam zeby znow tutaj był. Poczułam że wrócił, że żyje..
Wczoraj miałam bardzo ciężki dzień i dużo o nim myślałam.. pewnie dlatego mi się przyśnił?
Właściwie nie pisałabym tego postu, ale nigdy nie miałam snów o pogrzebach ani o niczym podobnym co tutaj opisuje..





